Menu Region

Beenhakker oglądał w akcji Jelenia i Dudkę

Beenhakker oglądał w akcji Jelenia i Dudkę

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Pomijany dotychczas przy powołaniach do reprezentacji Polski napastnik Auxerre Ireneusz Jeleń miał wreszcie okazję zaprezentowania się selekcjonerowi Leo Beenhakkerowi.
Holender, jak zapowiedział na łamach dziennika "Polska The Times", pojechał do Francji obejrzeć w akcji Jelenia, który wrócił do gry i strzeleckiej formy po wyleczeniu kontuzji obojczyka.

Przy okazji trener naszej drużyny narodowej mógł w meczu Le Havre - Auxerre przyjrzeć się swojemu etatowemu kadrowiczowi obrońcy Dariuszowi Dudce.

Beenhakker przed meczem podjechał do hotelu, w którym przygotowywał się zespół Auxerre.
W holu zamienił z Jeleniem dwa zdania. Po meczu nie znalazł już okazji do spotkania z zawodnikiem. Przy najbliższym powołaniu kadry na mecze z Irlandią Północną i San Marino jednak powinien uwzględnić kandydaturę snajpera Auxerre. Wprawdzie tym razem Jeleniowi nie udało się zdobyć gola, ale znowu należał do wyróżniających się zawodników na boisku i raczej nie pozostawił Holendrowi wątpliwości, że powinien wrócić do reprezentacji.

Jeleń w 3. minucie był bliski podwyższenia wyniku na 2:0 (pierwszego gola już w 1. minucie zdobył Thomas Kahlenberg) - Polak minął bramkarza gospodarzy i piłkę po jego strzale wybił wślizgiem z linii bramkowej obrońca Le Havre. Nasz napastnik miał jeszcze jedną okazję do strzelenia gola, ale nie zrozumiał się z partnerem i nie w tempo wystartował do podania.

Dziesięć minut przed końcem wykorzystał słabość najbardziej dziurawej obrony Le Havre w Ligue 1 i dokładnie dograł piłkę do Valtera Birsy, który przesądził o wygranej Auxerre.

- Z ulgą przyjąłem zwycięstwo. To nasze trzecie z kolei zwycięstwo. Pozwoliło nam wreszcie odetchnąć. Jednak nasze nie jest jeszcze na wierzchu, bo w najbliższych tygodniach czeka trudny kalendarz spotkań. Co do meczu, to miał różne oblicza. W pierwszym kwadransie mogliśmy już prowadzić 3:0, ale na przerwę to Le Havere mogło schodzić, wygrywając 3:1. W drugiej połowie spotkanie było bardziej wyrównane, lecz udało nam się zagrać lepiej od Normandów, co pozwoliło wygrać - podsumował trener Auxerre Jean Fernandez.

Dudka, drugi z Polaków w Auxerre, wobec absencji czterech kontuzjowanych graczy dostał w końcu szansę wykazania się na środku obrony. Zagrał cały mecz i w 38. minucie ujrzał żółtą kartkę. Piłkarska Francja żyje jednak sensacyjnym remisem 0:0 kopciuszka z Grenoble z kandydatem do tytułu - zespołem Paris St. Germain.

"To katastrofa" - oceniają wpadkę PSG fachowcy. Dzięki potknięciu paryżan prowadzący w Ligue 1 i broniący tytułu Olympique Lyon odskoczył już na 6 punktów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się