Menu Region

Kosowski strzela gole i życzy Lechowi awansu

Kosowski strzela gole i życzy Lechowi awansu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Z Kamilem Kosowskim, pomocnikiem APOEL-u Nikozja, rozmawia Jacek Kmiecik
W wygranym 4:0 meczu z Atromitosem Marcin Żewłakow strzelił gola, a Pan dwa razy trafił do siatki. Które to Pańskie bramki w lidze cypryjskiej?
Pierwsza i druga. Wcześniej wprawdzie strzeliłem coś w pucharach, ale w lidze to dopiero moje pierwsze trafienia.

Idziecie jak burza. Prowadzicie w tabeli. Tytuł mistrza Cypru coraz bliżej.
Przed nami jeszcze trzy ciężkie mecze. W tym dwa w Larnace z AEK i Anorthosisem.
Nawet gdybyśmy je wygrali, to i tak nie ma to większego znaczenia, bo potem czeka play-off, w których cztery czołowe zespoły będą grać po dwa mecze każdy z każdym o mistrzostwo. Udział w play- off już mamy zapewniony. Podobnie jak Omonia i Anorthosis. Toczy się jeszcze walka o czwarte miejsce między dwoma zespołami z Limassol - AEL-em i Apollonem. Na razie jest dobrze. Nie ma co zapeszać. Dwóch solidnych, wiodących zawodników po wyleczeniu kontuzji dołączy jeszcze do składu i wzmocni zespół. Chodzi o Portugalczyka Paulo Costę i legendę klubu - Kostasa Charalambidesa. Z nimi na pewno będzie łatwiej, choć Omonia robi wszystko, by zgarnąć to mistrzostwo.

Czyżby sugerował Pan, że gra nieczysto?

Tak się mówi na mieście. Omonia inwestuje wielkie pieniądze w walkę o tytuł. O sędziach wolę się jednak nie wypowiadać. Jak my ich nie ogramy, to w tym roku nikt ich nie ogra.

Na Cyprze odbudował się Pan, a z Cypru zwykle najlepsi gracze idą do Grecji...
Nie myślę o tym. Mam już na karku 32 lata. Kontrakt z APOEL-em wygasa za półtora roku. Jeśli klub będzie chciał go przedłużyć, to zostanę. Jeśli nie - odejdę. Chyba że wcześniej jeszcze coś mój agent wymyśli. Wiem jedno, że parę lat temu, gdyby ktoś zaproponował mi grę na Cyprze, tobym się uśmiał, a teraz to naprawdę solidna liga i trafiają do niej coraz lepsi piłkarze. Za parę lat będzie tutaj jeszcze lepiej. Będą grać gwiazdy, bo kluby płacą coraz więcej. Tutejszy futbol idzie do góry. I mam małą satysfakcję, że w tym procesie także uczestniczę.

Czy w APOEL-u premia za mistrzostwo kraju jest wyższa niż w Wiśle?

O premii porozmawiamy, gdy będziemy bliżej tego tytułu. Na razie nie ma co się podniecać.

Widział Pan ostatni mecz Lecha z Udinese?
Oglądałem całe spotkanie.

Nie miał Pan deja vu? Kiedyś Wisła w tym samym okresie grała z Lazio.
Zgadza się. Może Udinese nie ma tylu gwiazd co Lazio, ale okoliczności są podobne. Bardzo żałuję, że lechici nie grali na początku jak w końcówce meczu, bo mogli ten mecz wygrać. Mają jednak szansę w rewanżu. Stać ich na pokonanie Udinese! Boję się tylko, że zagrają wspaniały mecz i jak zwykle odpadną. Chciałbym się mylić i życzę im sprawienia niespodzianki.

Ostatni raz Pan z Wisłą świętował pokonanie Włochów w pucharach.
Tak, najpierw w Pucharze UEFA wyeliminowaliśmy Parmę. Potem nie daliśmy rady Lazio, choć naprawdę byliśmy bardzo blisko awansu. Na wyjeździe zremisowaliśmy 3:3. Gdyby Lech osiągnął taki wynik w czwartek, to świętowałby sukces i przeszedł do historii polskiej piłki.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się