Menu Region

Olimpijczycy idą na zatracenie

Olimpijczycy idą na zatracenie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Korzeniowski

Prześlij Drukuj
W polskim sporcie albo jesteś w elicie, albo cię nie ma. Przerabiali to najlepsi, Kamila Skolimowska też. My, sportowcy, idziemy na zatracenie.
Moi znajomi. Benjamin Kuciński, mistrz Europy do 23 lat, siódmy zawodnik mistrzostw świata w Helsinkach w chodzie na 20 km. I Roman Magdziarczyk, specjalista od 50 km. Ci ludzie mieli gigantyczny potencjał, ale nie załapali się na regulacje ustawy o sporcie kwalifikowanym, która przyznawałaby im jakiekolwiek stypendia w latach 2005-2006. Skoro nie byli medalistami, wypadli z obiegu. Dziś sprzedają pizzę i próbują sił w jakichś małych biznesach.

Zawodnicy z kontuzjami często sami decydują się na start. Nie mają żadnej gwarancji, że jeśli wypadną z obiegu na dłużej, ktokolwiek potem poda im rękę. Półroczna pauza to czasem wyrok. Do niedawna kobieta, która zachodziła w ciążę, wypadała z obiegu. Dopiero komisja w PKOl uregulowała sprawę i ciąża nie jest traktowana jako porzucenie obowiązków zawodniczych.

Kamila wiele lat starała się być na szczycie. I pewnie z kilka razy odkładała na później plany, by zająć się własnym zdrowiem. Nie była w tym jedyna. Pamiętam, że na 17 dni przed mistrzostwami świata w Paryżu w 2003 r. miałem porażenie nerwu międzyżebrowego i nie mogłem wstać z łóżka. Każdą godzinę poświęciłem na walkę o to, by wystartować. Prosiłem lekarzy, by mnie jakoś postawili na nogi. Wystartowałem i pobiłem rekord świata.

Ten wyścig szczurów trudno będzie zatrzymać. Ale można próbować złagodzić jego skutki. Wprowadzając uregulowania związane z urlopem zdrowotnym od wyczynu. I zwracając większą uwagę na kształtowanie kadr trenerskich. Ci ludzie mogą człowieka ukształtować, ale i zniszczyć. Bo w ich głowach niestety ciągle siedzi myśl, że cały świat na coś choruje, a skoro tak, to zawsze można zacisnąć zęby. Albo posmarować dżemem, to przejdzie. To powiedzenie funkcjonuje do dziś. Mówią je trenerzy do swoich nastoletnich podopiecznych.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się