Menu Region

Zastrzyki z twej krwi szybciej goją wszelkie rany i kontuzje

Zastrzyki z twej krwi szybciej goją wszelkie rany i kontuzje

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maurice Chittenden, "The Times"

Prześlij Drukuj
Następnym razem, gdy tenisista Andy Murray dozna kontuzji łokcia lub golfista Tiger Woods naderwie sobie wiązadła w kolanie, lekarstwo może znaleźć się w zasięgu ręki.
Naukowcy odkryli, że wykonywanie sportowcom zastrzyków z ich własnej krwi może przyspieszyć powrót do zdrowia w przypadku wielu kontuzji doznanych na treningu.

Do tej kuracji trzeba przekonać władze sportowe. Metoda ta, nazywana terapią bogatym w krwinki osoczem (PRPT), nie może być traktowana jako doping, bo własnej krwi nie można uznać za zakazaną substancję, jeśli jest wstrzykiwana do tkanek, a nie do krwioobiegu.


Dwóch zawodników drużyny futbolu amerykańskiego Pittsburgh Steelers poddano tej terapii, zanim zespół ten wywalczył wcześniej w tym miesiącu puchar Super Bowl. Dotychczas w USA leczeniu tą metodą poddało się 20 zawodowych sportowców. W Wielkiej Brytanii terapia ta jednak jest zakazana.

Początki PRPT sięgają lat 70. Wcześniej była ona wykorzystywana jedynie w chirurgii ortopedycznej w szpitalach przy wspomaganiu zrastania się złamanych kości.

Specjaliści z medycyny sportowej uważają jednak, że jest ona na tyle przetestowana, że może być z powodzeniem stosowana przy leczeniu kontuzji sportowych. Przynosi szybko efekty i pozwoliłaby w wielu wypadkach uniknąć zabiegów chirurgicznych. Krew pobierana jest od pacjenta strzykawką i odwirowywana w wirówce. Tam wytrącane są mające właściwości uleczające krwinki, które potem wstrzykuje się w uszkodzoną tkankę.

Z badań wynika, że u tych, którzy poddali się tej terapii, powrót do zdrowia był o połowę krótszy, niż zakładano.

W jednym z testów 15 spośród 20 cierpiących na zapalenie nadkłykcia bocznego, określane jako tzw. łokieć tenisisty, zdecydowało się na terapię PRPT, a 5 wybrało operację. Po dwóch miesiącach pacjenci, którzy wybrali terapię PRPT, uznali, że ból ustąpił w 60 proc., podczas gdy w drugiej grupie było to 16 proc.

Bruce Hamilton, były szef medyczny Brytyjskiej Federacji Lekkiej Atletyki, tak mówi o PRPT: "To interesująca dziedzina. Wyniki badań są pozytywne i naukowcy z pewnością opowiedzą się za stosowaniem tej metody. Pozostaje sprawdzić, jak terapia PRPT mogłaby zostać wykorzystana przy regeneracji mięśni, które faktycznie nie zostały uszkodzone".

Należy teraz tylko przekonać do niej Światową Organizację Antydopingową (WADA) oraz Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl).

Klub piłkarski Chelsea zwrócił się już nawet o możliwość poddania tej terapii kilku angielskich graczy, m.in. Johna Terry'ego, Franka Lamparta.

Tłum. Małgorzata Kuk
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się