Menu Region

Steinbach nie rezygnuje z miejsca w radzie fundacji...

Steinbach nie rezygnuje z miejsca w radzie fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie"

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Erika Steinbach powiedziała, że była gotowa zrezygnować z miejsca w radzie fundacji, która ma zarządzać placówką upamiętniającą powojenne wysiedlenia. Do zmiany decyzji nakłoniło ją jednak prezydium Związku Wypędzonych.
Jego szefowa powiedziała niedzielnemu wydaniu dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", że zaproponowała swoją rezygnację, by, jak wyjaśniła, w ostatniej fazie nie narażać projektu fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Jej stanowisko nie zostało jednak zaakceptowane przez prezydium Związku, które już wiosną ubiegłego roku delegowało ją do rady fundacji.

Steinbach podkreśliła, że Związek Wypędzonych musi mieć prawo do suwerennego podejmowania decyzji.
Jak dodała, od innych organizacji nie wymaga się zrezygnowania z nominacji tylko dlatego, że, jak to określiła, "jeden z krajów sąsiednich ma z tym problem" (ostatnio minister Władysław Bartoszewski długo rozmawiał o tym, by Steinbach nie było w radzie fundacji, z kanclerz Angelą Merkel - przyp. red.).

W rozmowie z "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" Steinbach zapewniła, że nie jest wrogiem Polski. Władysława Bartoszewskiego nazwała zaś "swoim specjalnym przyjacielem, który działa w amoku".

Pełnomocnik premiera do spraw stosunków międzynarodowych porównał przed tygodniem Erikę Steinbach z negującym Holokaust biskupem Williamsonem.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się