Menu Region

Ambitny jak Karpiniuk

Ambitny jak Karpiniuk

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

3Komentarze Prześlij Drukuj
Sebastian Karpiniuk, poseł PO z Kołobrzegu, wchodzi do pierwszej ligi politycznej. W piątek został szefem tzw. komisji śledczej do spraw nacisków.
Wcześniej otarł się o funkcję ministra sprawiedliwości. Jest szefem PO w zachodniopomorskim i trzęsie Kołobrzegiem. Sporo jak na 37-latka.

Należał do platformerskich młodych wilczków, takich jak lubelska posłanka Joanna Mucha czy bydgoski poseł Paweł Olszewski. To młodzi, bardzo ambitni politycy. Walczą ze sobą, by zdobyć awans w Platformie i dostęp do ucha Donalda Tuska. To pierwsze już udało się Karpiniukowi. Co do drugiego... No cóż, ponoć premier już bez pomyłki kojarzy jego nazwisko z twarzą.

Chwali go za to wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. - To jeden z najbardziej pracowitych posłów - mówi o nim.- Cyniczny i wyrachowany - odpowiadają na to PiS-owcy i wymieniają go jednym tchem z Niesiołowskim i Palikotem wśród polityków PO, którzy budzą ich największą nienawiść.

Dlaczego? PiS-owcy wyliczają: Bo Zbigniewa Ziobro nazywał "killerem z twarzą dziecka" oraz dobrym kandydatem na NKWD-zistę. Bo mówił w Sejmie, że dzwoniła do niego babcia i dziwiła się, że "musi płacić na tę dzicz PiS-owską". Bo chciał udusić Macierewicza (naprawdę stwierdził, że poseł PiS powinien mieć "embargo na oddech").

Zbigniew Girzyński z PiS, który akurat lubi Karpiniuka, wspomina, że gdy we wrześniu złamał PiS-owski bojkot TVN, koledzy mieli do niego potem pretensje. Ale nie o to, że wbrew partyjnym nakazom był w studiu TVN 24. Byli wściekli, że poszedł do programu, w którym jego rozmówcą był właśnie znienawidzony Karpiniuk.

- Do tej pory w komisji musiał być fighterem, bo siłą rzeczy musiał odpierać ataki jej PiS-owskich członków. Teraz będzie musiał wejść w rolę moderatora - tłumaczy go Dolniak. Karpiniuk może mieć z tą metamorfozą problem, bo Jacek Kurski i Arkadiusz Mularczyk na pewno zadbają o to, by nie wyszedł ze swojej dotychczasowej roli. Ale poza partyjnego "pistoleta" była chyba też mocno wystudiowana, jak wszystko u Karpiniuka. - Ostry jest tylko wtedy, gdy czuje, że w partii jest na to przyzwolenie i klimat - stwierdza nie bez ironii jeden z posłów PO.

Najgłośniej o Karpiniuku było jednak ostatnio. Po tym, jak Donald Tusk nagle zdymisjonował Zbigniewa Ćwiąkalskiego i zaczęły się gorączkowe poszukiwania kandydata na ministra. Wśród polityków najczęściej padało nazwisko Karpiniuka. Teorii, dlaczego nie został ministrem, jest kilka. Wedle pierwszej, Karpiniuk nie chciał odpuścić kierowania zachodniopomorską PO, gdzie umacnia swoje strefy wpływów. Według drugiej, nominację zablokował Grzegorz Schetyna. Według trzeciej, najbardziej prawdopodobnej, premier chciał po prostu mieć ministra - symbol. Dlatego wybrał Czumę.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

typowy Komsomolec

+6 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

znajomy Giedroycia (gość)  •

o bolszewickim wychowaniu. Karpiniukami - Peło stoi. Co jeden to lepszy...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Karpiniuk

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny (gość)  •

Co do babci tego pana.Widac dostal wnuczek swietne wychowanie. Dzicz moja pani to byla na ukrainie ,i tam trzeba bylo zostac.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nasz Seb

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Edber (gość)  •

Po pierwsze Chylak to I sekretarz Komitetu Miejskiego a nie KW(Komitet Wojewódzki)
po drugie jaką przyszłość Karpienkowi przewidują Kołobrzeżanie
na kolobrzeg.blox.pl

odpowiedzi (0)

skomentuj