Komisja ds. zabójstwa Olewnika inna niż wszystkie

    Komisja ds. zabójstwa Olewnika inna niż wszystkie

    Mariusz Staniszewski

    Polska

    Polska

    Po krótkiej i gwałtownej bitwie PiS z PO o Antoniego Macierewicza zaczęła pracę sejmowa komisja śledcza ds. wyjaśnienia okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika.
    Komisja ds. zabójstwa Olewnika inna niż wszystkieNajpierw jednak w Sejmie widzieliśmy coś, co w ostatnich latach jest tam rzadkością: w głosowaniu nad powołaniem komisji udział wzięło 390 posłów i wszyscy byli za.

    - Pierwsze posiedzenie komisji było bardzo konsyliacyjne - mówi poseł PO Paweł Olszewski. - Jednogłośnie wybraliśmy przewodniczącego i wiceprzewodniczącego. To daje nadzieję, że dalsze prace komisji nie będą przebiegały pod dyktando bieżących politycznych sporów.


    Posłowie zgodnie deklarują, że ta komisja ma być inna niż wszystkie poprzednie - wolna od politycznego magla, wojen podjazdowych i ciągnących się w nieskończoność sporów. - Mamy do zbadania jedną, bardzo konkretną sprawę - mówi Paweł Olszewski z PO. - Dlatego, w przeciwieństwie do na przykład komisji ds. nacisków, nie ma tu pola do partyjnych przepychanek. Nie będziemy szukać winnych w poszczególnych rządach.

    Ale tego, że będzie to komisja spokojna, raczej nie należy się spodziewać. - Będzie iskrzyć - przyznaje poseł Andrzej Dera z PiS. - Tyle że będzie to raczej pojedynek organów ścigania i komisji - dodaje.

    W najbliższych tygodniach będą powoływani asystenci śledczych i eksperci. Część posłów musi też uzyskać certyfikaty dostępu do informacji niejawnych.

    - Później musimy zapoznać się z dokumentacją sprawy Olewnika, by ustalić, jakie błędy popełniły organy państwa - tłumaczy Olszewski.

    Studiowanie akt operacyjnych, które dla członków komisji zostaną odtajnione, zajmie posłom przynajmniej kilka tygodni. - Nie możemy jednak tyle czasu czekać z rozpoczęciem prac - zastrzega Andrzej Dera. - Dlatego zaczniemy od wysłuchania rodziny Olewników.

    Co miesiąc komisja będzie też dostawać raporty o postępach śledztwa. Posłowie zdają sobie sprawę, że rodzina Krzysztofa Olewnika będzie śledziła każdy ich krok. Będzie ona specjalnym recenzentem prac komisji. - Czujemy na sobie tę presję - mówi Andrzej Dera. - Włodzimierz Olewnik już zapowiedział, że będzie protestował, jeśli któryś ze śledczych zamiast pracować, będzie chciał robić show.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo