Menu Region

Języki umierają na naszych oczach

Języki umierają na naszych oczach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Różycki

1Komentarz Prześlij Drukuj
Językoznawcy biją na alarm. Według przygotowanego przez UNESCO raportu do końca wieku bezpowrotnie znikną setki języków.
Skalę wymierania pokazuje opublikowany przez organizację w internecie "Atlas zagrożonych języków świata".

Nad publikacją pracował zespół 30 lingwistów z całego świata, którzy przygotowali ją na sobotnie obchody Dnia Języka Ojczystego. Według dokumentu z 6 do 7 tys. istniejących obecnie języków zagrożonych wymarciem jest ok. 2,5 tys., a 199 używa na co dzień mniej niż 10 osób. W ostatnich dziesięcioleciach zniknęło aż 200 języków, w tym manx z Wyspy Man, tanzański aasax oraz ubychijski w Turcji.

Z istniejących języków najbardziej zagrożone wymarciem są mowa australijskich Aborygenów oraz liczne narzecza afrykańskie, których liczbę szacuje się na dwa tysiące. Jak twierdzą autorzy wspomnianego atlasu, do końca wieku zniknie jedna dziesiąta z nich.

- Śmierć języka niesie ze sobą ogromną stratę dla miejscowej kultury, znika literatura, ale też żarty i powiedzonka - uważa sekretarz generalny UNESCO Koichiro Matsuura.

Częściowo za taki stan rzeczy odpowiedzialna jest dominująca pozycja niektórych języków. Jak podają językoznawcy, 80 proc. ludzkości korzysta z 83 języków. Najpopularniejszy jest angielski, używany przez miliard osób. Kolejni rekordziści to chiński mandaryński (ponad 600 mln) hiszpański (450 mln) oraz hindi (400 mln).

- To stereotyp, że dawne języki kolonialne, angielski, hiszpański czy francuski, zabijały lokalną mowę. Problem jest bardziej złożony i liczymy, że nasz atlas to pokaże - tłumaczył Christopher Moseley, australijski językoznawca i redaktor naczelny atlasu.

Autorzy raportu chwalą jednak wiele krajów za wspieranie mniejszości językowych. Takie działania przyczyniły się do uratowania języka Maorysów z Nowej Zelandii oraz plemion Indian w Ameryce Południowej. Dzięki staraniom władz Walii obecnie wiele dzieci mówi w tym celtyckim języku lepiej od swoich rodziców.

Na Wyspach trwa też wskrzeszanie języka kornwalijskiego. Na terenie Polski jako najbardziej zagrożony atlas wymienia spokrewniony z niemieckim język wilamowski. Mówi nim zaledwie 70 mieszkańców miasteczka Wilamowice w okolicach Bielska-Białej.
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

języki

+41 / -39

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

noe88e (gość)  •

Wszystko fajnie, ale nie mogę sobie wyobrazić korzyści dla mnie płynących z zachowania całego zoo języków.

Wręcz przeciwnie, byłbym bardzo szczęśliwy gdyby ludzkość zdecydowała się na jeden w miarę prosty język i dałoby się w nim dogadać wszędzie.

W krótkiej perspektywie byłbym zadowolony gdyby choćby tylko w Europie dało się wszędzie dogadać po angielsku. A tu jadę do takiej Francji, i niby cywilizowany kraj, a dorośli ludzie znają po 3 słowa na krzyż po angielsku i nawet ich wymówić nie potrafią?

odpowiedzi (0)

skomentuj