Menu Region

NATO się zestarzało, teraz pora na reformy

NATO się zestarzało, teraz pora na reformy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jakub Mielnik

3Komentarze Prześlij Drukuj
NATO się zestarzało. Z wdziękiem, ale jednak - tak zdiagnozował kondycję paktu jego ustępujący szef, Jaap de Hoop Scheffer.
Dotychczas obowiązująca doktryna pochodzi sprzed dekady. Zagrożenia, przed którymi stoi współczesny świat, są zupełnie inne niż te z 1999 r. Pora więc na zmiany - skonkludował holenderski polityk podczas wczorajszego wystąpienia na szczycie NATO w Krakowie.

Co najbardziej zagraża światu pod koniec pierwszej dekady XXI wieku? Już nie tylko terroryzm czy zawładnięcie bronią atomową przez nieprzewidywalnych dyktatorów. Nie mniej niebezpieczne są zmiany klimatyczne, groźba sparaliżowania cyberprzestrzeni przez skoordynowany atak hakerów przerwanie dostaw energii.

Czy w tej wizji mieści się tarcza antyrakietowa, na której zainstalowaniu w Polsce tak nam zależy? Chociaż prezydent USA Barack Obama nie jest, w przeciwieństwie do swego poprzednika George'a W. Busha, entuzjastą tego projektu, decyzji w tej sprawie jeszcze nie podjął. Tak przynajmniej zapewniał premiera Donalda Tuska i szefa MSZ Radka Sikorskiego nowy sekretarz obrony USA Robert Gates, który również przybył na szczyt.

Sprawa jest delikatna, bo z jednej strony Amerykanie nie chcą drażnić Rosji, sprzeciwiającej się budowie tarczy w Polsce, ale z drugiej wiedzą, jak bardzo ten projekt jest ważny dla naszych władz.Być może właśnie zadośćuczynieniu za ewentualne zaniechanie budowy tej instalacji nad Wisłą ma służyć wczorajsze podpisanie przez Gatesa i szefa MON Bogdana Klicha memorandum o współpracy polskich i amerykańskich sił specjalnych. Klich ujawnił, że oznacza to m.in. wspólne planowanie zadań służb.

Mniej jednoznacznie rysuje się sprawa poszerzenia sojuszu o Gruzję i Ukrainę (delegacje obu krajów biorą udział w szczycie). I tu na przeszkodzie stoi Rosja. Po rosyjskiej inwazji na pronatowską Gruzję, dokonanej przez Rosjan w sierpniu ub.r., okazało się, że groźba ataku na państwa członkowskie sojuszu staje się coraz bardziej realna. To właśnie przy okazji tej wojny wyszło na jaw, że najpotężniejszy sojusz wojskowy świata nie ma żadnych mechanizmów ani nawet koncepcji obrony swoich wschodnich granic.

Scheffer nie chce jednak zaostrzenia kursu wobec Moskwy. Holender przyznał wczoraj w Krakowie, że z Rosjanami trzeba rozmawiać. - Dialog z Rosją trwał nawet w najtrudniejszych momentach zimnej wojny - stwierdził.

Radosław Sikorski poszedł wczoraj jeszcze dalej w pojednawczych deklaracjach. - Powinniśmy bronić się przed zachowaniami takimi jak w przypadku Gruzji, ale jednocześnie trzeba stworzyć Rosji perspektywę stania się częścią szeroko rozumianego Zachodu - ocenił polski minister, który wciąż jest wymieniany jako jeden z kandydatów na następcę Scheffera.

Po rosyjskim ataku na Gruzję sojusz stara się studzić Gruzinów i Ukraińców. Mimo tego szef gruzińskiej dyplomacji Grigol Waszadze ogłosił wczoraj, że jego kraj, który wcześniej miał ponad 2 tysiące żołnierzy w Iraku, wyśle posiłki dla wojsk paktu walczących z talibami w Afganistanie.

Wszystkimi tymi problemami nie muszą zawracać sobie głowy żony obradujących w Krakowie dygnitarzy. Wystrojone w cętkowane futra i drogie garsonki, przyjechały wczoraj do słynnej krakowskiej restauracji Wierzynek, gdzie zajadały się specjałami wyśmienitej kuchni. Zjadły m.in. przystawkę z mieszków grzybowych na cieście francuskim i na liściu sałaty, zupę consomme z warzywami i jajkiem przepiórczym oraz pierś z gęsi z czerwoną kapustą i kluseczkami.

W czterech największych krakowskich hotelach, w których mieszkają uczestnicy szczytu, obsługa uwija się jak w ukropie. Wszędzie wzmocniona ochrona, barierki, koguty policyjnych wozów, kolczatki na jezdni, przepustki i kontrole. Najpilniej strzeżone budynki to hotele Sheraton, Radisson, Holiday Inn i Qubus, a także obiekty, gdzie mieszczą się centra prasowe dla uczestników konferencji, czyli hotel Novotel i Auditorium Maximum UJ. Ulice wokół nich są zamknięte dla ruchu.

Łatwo nie mieli więc protestujący w mieście anarchiści, obrońcy praw lokatorów i feministki. Zresztą nie tylko oni. Także zwykli mieszkańcy narzekali. - Słyszałem, że Warszawa bywa sparaliżowana przez demonstracje, ale żeby Kraków cierpiał z powodu wizyty kilku VIP-ów, to przesada - utyskiwał 70-letni krakus Wiesław Ból.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

OŚWIADCZENIE

+14 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

herman (gość)  •

Polska Partia Pracy z oburzeniem przyjęła informacje o przeznaczeniu przez kierownictwo TVP kwoty prawie miliona złotych na obsługę nieformalnego spotkania ministrów obrony państw NATO w Krakowie. Nie mniej oburzający jest fakt, że w czasach, kiedy rząd wzywa do oszczędności, w związku z kryzysem i przerzuca koszty tego kryzysu na barki najuboższej części społeczeństwa, w tym środowiska pracownicze, na organizację szczytu NATO lekką ręką wydaje około 10 mln złotych.

Dzieje się to w chwili, gdy nieustannie słyszymy apele o płacenie abonamentu i analizy podobno krytycznej sytuacji medialnych spółek skarbu państwa. Fakt ten bulwersuje tym bardziej, że codziennie są zamykane kolejne zakłady pracy i okazuje się, że za kryzys płacić mają pracownicy, którym ogranicza się wynagrodzenia oraz pogarsza warunki pracy ministra zatrudnienia.

Okazuje się kolejny raz, że plan ratunkowy rządu dla polskiej gospodarki, ma polegać jak zwykle na „zaciskaniu pasa” przez ludzi ubogich, pracowników, bezrobotnych, emerytów i rencistów. Bulwersują słowa wiceministra obrony Stanisława Komorowski ego, który stwierdził, że MON szuka oszczędności, także przy organizacji szczytu, jednak bez obniżania standardów i uszczerbku dla imprezy.

Oczekujemy, że rząd podobne standardy zastosuje wobec całego społeczeństwa. Przeraża obłuda i przyzwyczajenie do wygodnego życia tych, którzy mają dbać o stan całego państwa. Ich obraz kryzysu z salonów Warszawy pozwala lekką ręką wydać 10 milionów złotych na nieformalne spotkanie szefów resortów obrony państw natowskich i jednocześnie nie uczynić nic, co pomogłoby przeżyć najbliższe miesiące tym, którzy muszą radzić sobie ze stale rosnącymi cenami i kosztami utrzymania.

Polska Partia Pracy protestuje przeciwko działaniom władz TVP, które za pieniądze z abonamentu, sponsorują miłe spędzanie czasu delegacjom obecnym na spotkaniu w Krakowie. Trzeba nie mieć zupełnego kontaktu z rzeczywistością żeby przekazać na szczyt prawie milion złotych wiedząc, że abonament w przeważającej części płacą biedni emeryci. Pragniemy zwróci uwagę kierownictwu TVP, że pomyliła im się misja publiczna z misją wojskową.

Jednocześnie informujemy, że Polska Partia Pracy wraz ze związkowcami z Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” weźmie udział w organizowanej 19 lutego 2009 roku demonstracji na Rynku w Krakowie. Będziemy demonstrować, jako PPP i WZZ „Sierpień 80” podczas antyszczytu NATO pod hasłem „ Nie będziemy płacić za wasze wojny”.



Mariusz Olszewski

Wiceprzewodniczący

Polskiej Partii Pracy

odpowiedzi (0)

skomentuj

40 bezpiecznych państw

+12 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

analityk (gość)  •

Dlaczego się o tym nie mówi - tak jak na Zachodzie? Kraje wspólpracujące już ze Stanami ws. Tarczy - tylko w jej części morskiej (Program AEGIS): Japonia, Wlk. Brytania, Niemcy, Holandia, Australia, Norwegia, Hiszpania. Objetych programem ze Stanow jest juz 21 krążownikow i niszczycieli, z planowanymi lub już zamontowanymi kilkudziesiecioma antyrakietami; z w/w państw dołączą nowe, obecnie budowane niszczyciele i fregaty + także zamontowane przez Stany antyrakiety. Razem w programie całej Tarczy współpraca obejmuje ok. 40 panstw (np. Dania - bazy radarowe na Grenlandii, Wlk. Brytania - oprócz udziału w AEGIS daje stacje radarowe + bazę na lądowe wyrzutnie, bazę większą niż ta planowana w Polsce). Są jednak państwa, jak np. Dania, które nie mogą brać udziału w AEGIS - bo Bałtyk jest "za mały" na tak duże okręty. W tym jest nasza szansa jako miejsce na lądową baze antyrakiet (ok. 2-3% z ogólnej liczby planowanych antyrakiet). Co oznacza nasza zgoda na Tarczę? Jest ona po to, aby być SOLIDARNIE wśród tych 40 BEZPIECZNYCH państw. Uwaga: antyrakiety USA (w przeciwienstwie do atomowych /głowice ogromnej mocy/ rosyjskich wokol Moskwy, zmodernizowana konstrukcja z l. 70. - sa zupelnie nieuzbrojone!!!) Działa w nich siła kinetyczna! A NAM PRZECHODZI, jakże łatwo TO - nasze bezpieczeństwo - KOŁO NOSA. Oto wpływy Rosji w tym kraju! Jej agentury...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ukraina i Gruzja nie nadają się do NATO

+12 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Owszem za Kabul jeszcze „sojusznicy umierają” ale już myśląc o wycofaniu się z tej prowadzącej do nikąd wojny. Za Bagdad umierają nie wszyscy i jeden po drugim się wycofują, bo i ta wojna jest ślepą uliczką. A za Kijów i Tbilisi wielu nawet umierać nie ma zamiaru wyraźnie mówiąc, że Gruzja i Ukraina nie mają w NATO czego szukać. Podzielam to zdanie.

odpowiedzi (0)

skomentuj