Polska » Wodzirej wraca na salony

Wodzirej wraca na salony

Data dodania: 2009-02-20 08:36:59 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-02-20 08:39:30

Polska

Karolina Kowalska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wodzirej wraca na salony

Krzysztof Karpiński

Nie mają nic wspólnego z postacią Danielaka z filmu Feliksa Falka. Bawią gości z gracją Starszych Panów. O stołecznych wodzirejach ciężko pracujących nie tylko w karnawale pisze Karolina Kowalska

Sobota, godz. 19. W wyściełanej atłasem sali klubu Akant w Miedzeszynie ubrany we frak i melonik Kuba Krawczyk, szef grupy wodzirejów Impress, wita weselników. Najpierw wspólne zdjęcie i korowód. Zachęceni przez eleganckiego pana w meloniku, sztywni z początku goście zaczynają pląsać na parkiecie i żywiołowo oklaskują pierwszy taniec młodej pary. Nawet najpoważniejsi luzują krawaty. W tym samym czasie Robert Krawczyk, brat Kuby, w Błoniu pod Warszawą anonsuje przybycie nietypowych państwa młodych. Basista punkowego zespołu z narzeczoną zlecili mu poprowadzenie wesela w stylu punkowym. Klasyczny frak Roberta przełamuje kapelusz z charakterystyczną wstążką w kratkę, typową dla fanów ska.
∨ Czytaj dalej


W weselnej sali - krewni i znajomi młodej pary. Albo w tradycyjnej gali ślubnej, albo w gali w stylu punk: smoki (pasma włosów rosnące od potylicy w dół), baczki do ogolonej głowy, dredy. Zamiast odświętnych butów w szpic krótkie glany. W sam raz do tańców pogo, których można spodziewać się na weselisku punkowca. Przed Robertem trudne zadanie: musi pogodzić konserwatywny gust krewnych z zamiłowaniem młodych do alternatywy. - Wyjście było tylko jedno. Puściłem piosenkę zespołu pana młodego, informując salę, że teraz zagra młody małżonek - opowiada Robert. - Poskutkowało. Z krzeseł poderwali się najstarsi członkowie rodu, a że utwór był z tych łagodniejszych, nie kryli miłego zaskoczenia. Oporniejsi posłuchali, zobaczyli, że nóżka się kręci, i zza stołów ruszyli na parkiet. Potem już poszło jak z płatka...

Niczego nie narzucać
Choć gusta gości klubu Akant nie różniły się aż tak bardzo, Kuba Krawczyk również miał nie lada zadanie. Jak na każdej imprezie bacznie przyglądał się towarzystwu. Starał się wyczuć moment, w którym najedzeni nabiorą ochoty do tańca. Wodzirej ma poprowadzić ludzi do zabawy, ale nie narzucać im swojej woli. Jest asystentem, pomaga rozruszać towarzystwo, ale nie może mu dyktować, co ma robić. Gdy widzę, że weselnicy świetnie się bawią we własnym gronie i tańczą bez zachęty, nie przerywam - tłumaczy Kuba Krawczyk. I tym razem udało mu się wyczuć moment. Kankan odtańczony przez żeńską połowę gości wypadł znakomicie. Panie wykazały się żelazną kondycją, a na koniec prawie wszystkie zrobiły szpagat. Okrzyki zachwytu wzbudziła również zorba w wykonaniu panów.

Tak wiele roboty
- Specjalnie dla państwa, 625. impreza! - tak lubi witać gości Rafał Folwarski. W rzeczywistości wesel i balów, które poprowadził w ciągu ostatnich 9 lat, zliczyłby pewnie więcej, ale 625 to ładna okrągła liczba. Daje wyobrażenie o jego doświadczeniu. W przeliczeniu na lata wychodzi około 70 imprez rocznie. Ale tak naprawdę zapotrzebowanie na wodzirejów w Warszawie rośnie w postępie geometrycznym i z roku na rok wolnych weekendów Rafał ma coraz mniej.
Krzysztof "Karpik" Karpiński w ewidencji swej firmy działającej od dwóch lat wpisanych ma 80 imprez. Z tymi, które poprowadził jako praktykant - asystent wodzireja, zliczyłby ich pewnie ponad 100. Kuba Krawczyk ma na koncie 500 imprez. Tych, które prowadził jako student, nawet nie liczy.
« 1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

wodzireje

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mrda (gość), 12.10.09, 12:00:36

byłem na weselu przez nich prowadzonym - pełny profesjonalizm! Jako ludzie również bardzo na poziomie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.