Menu Region

Trener Legii ma dwa dylematy odnośnie składu

Trener Legii ma dwa dylematy odnośnie składu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Jakub Rzeźniczak czy Inaki Descarga? Marcin Komorowski czy Tomasz Kiełbowicz? Z dwoma dylematami odnośnie składu pierwszej jedenastki na rundę wiosenną wrócił trener Legii Jan Urban ze zgrupowania w niemieckim Hennef.
- Konkurencja na tych pozycjach jest największa. Resztę składu mam już ułożoną w głowie - mówi szkoleniowiec warszawskiej drużyny. Można przypuszczać, że rundę wiosenną na prawej obronie zacznie "Rzeźnik", który mocnym akcentem zakończył jesień. Na lewej stronie Urban da raczej szansę Kiełbowiczowi, który jesień przesiedział na ławce rezerwowych, ale po odejściu Jakuba Wawrzyniaka to on jest teoretycznie pierwszy w kolejce do powrotu do pierwszego zespołu. Teoretycznie, bo Komorowski nie miał jeszcze okazji przekonać sztabu szkoleniowego, że to jemu to miejsce się należy.
- Marcin w Polonii Bytom grał trochę inaczej. Teraz będzie musiał się przestawić na inny system - mówił jeszcze kilka dni temu trener Legii, i tak szybko zdania chyba nie zmienił.


Urban przyznał, że mały ból głowy ma także z obsadą pozycji defensywnego pomocnika. W zimowej przerwie w miejsce Aleksandara Vukovicia do Warszawy ściągnięty został ponownie Tomasz Jarzębowski. Tyle że Ariel Borysiuk skutecznie odpierał napór kilkanaście lat starszego kolegi. Podczas pierwszego zgrupowania w Hiszpanii był wyróżniającym się piłkarzem. A biorąc pod uwagę oba zgrupowania i sparingi?

- Czasem lepiej wyglądał Borysiuk, czasem lepiej Jarzębowski - odpowiada dyplomatycznie szkoleniowiec wicemistrzów Polski. Obstawiamy, że w pierwszym spotkaniu ligowym z Polonią Warszawa (piątek, 27.02) od pierwszej minuty wybiegnie 19--letni Borysiuk. W jutrzejszym meczu z Bełchatowem w ramach Pucharu Ekstraklasy Urban postawi na "Jarzę", który będzie chciał zagrać przeciwko niedawnym kolegom. Być może szansę debiutu w pierwszej drużynie dostanie Patryk Koziara, który był odkryciem obozu w Hennef.

Trójkę pomocników w środku pola uzupełnią zapewne Maciej Iwański i Roger. Na bokach pomocy sztab szkoleniowy nie ma dużego wyboru. Z lewej strony pewniakiem (przynajmniej dopóki nie wróci Sebastian Szałachowski) jest Maciej Rybus, a z prawej - Miroslav Radović. Urban jest zawiedziony, że nie mógł przekonać się o formie ściągniętego ze Śląska Krzysztofa Ostrowskiego, który pojechał kurować się do Niemiec.

- Sądziłem, że Krzysiek powalczy o miejsce w pierwszym składzie. Tymczasem okazało się, że w ogóle nie mogłem go sprawdzić i zgrać z drużyną. Będę musiał to robić w trakcie rundy wiosennej - mówi Urban. W odwodzie jest jeszcze Piotr Rocki, którego trener rzuca z jednej na drugą stronę boiska. Na prawej pomocy może też grać Kamil Majkowski. W ataku sprawa jest jasna: zmiennikiem Takesure Chinyamy będzie dżoker, czyli Adrian Paluchowski. Chyba że dyrektor Mirosław Trzeciak w ostatniej chwili znajdzie jakiegoś piłkarza.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się