Menu Region

Młode mamy chcą, by ZUS umorzył im zaległe składki

Młode mamy chcą, by ZUS umorzył im zaległe składki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anita Czupryn

2Komentarze Prześlij Drukuj
Ponad 46 tys. młodych matek walczy o umorzenie długów wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zadłużenie powstało, gdyż kobiety nie płaciły części składek ZUS-owskich podczas urlopów macierzyńskich. Jutro petycję w tej sprawie złożą u marszałka Sejmu.
Uczestniczki manifestacji zwołują się na forum internetowym www.zlikwidujzus.com. Sprawa dotyczy kobiet, które w latach 1999-2001 pracowały na etacie, jednocześnie prowadząc działalność gospodarczą, przebywały na urlopach macierzyńskich lub wychowawczych i nie odprowadzały składek ubezpieczeniowych.

- Nie płaciłyśmy, bo ZUS ani słowem nie wspomniał o tym, że mamy płacić - mówi Monika Wójcik z Łodzi, jedna z organizatorek protestu. - A gdy któraś z nas chciała wziąć kredyt z banku, ZUS bez problemu wydawał zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami.

Historia Moniki Wójcik jest typowa: w 1999 roku była na etacie w firmie prywatnej i jednocześnie prowadziła wypożyczalnię kaset wideo. W 1998 roku urodziła dziecko. ZUS wypłacał jej zasiłek macierzyński, potem wychowawczy. Będąc na wychowawczym, zaszła w drugą ciążę i urodziła kolejne dziecko w marcu 1999 roku. W listopadzie tego samego roku zlikwidowała działalność gospodarczą.

Dziesięć lat później - we wrześniu 2008 r. - Monika Wójcik otrzymała pismo, w którym ZUS upomina się o niezapłacone składki ubezpieczeniowe od marca do listopada 1999 r. Zalega ok. 4 tys. zł plus odsetki ok. 8 tys. zł. - Byłam zdumiona, zapomniałam już, że prowadziłam działalność. Moje dzieci mają dziś 11 i 10 lat! - mówi zdeterminowana.

W takiej sytuacji jest 46,3 tys. kobiet. Mają do zapłacenia od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ich problemem zainteresowała się posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości napisali projekt ustawy, który zakłada umorzenie długów kobiet wobec ZUS. - Ale utknął u marszałka - mówi "Polsce" Kluzik-Rostkowska.

Rząd wystąpił z własnym projektem tej ustawy. Proponuje w nim, aby abolicja dotyczyła składek i odsetek za urlopy macierzyńskie lub odsetek za urlopy wychowawcze. Natomiast składki kobiety musiałyby zapłacić.

Minister pracy Jolanta Fedak poinformowała nas, że projekt został już przekazany Radzie Ministrów. Łączny wymiar składek i odsetek za urlopy macierzyńskie podlegających umorzeniu wyniósłby 400,5 mln zł.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

ZUS

+11 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

antyZUS (gość)  •

to co wyprawia zus(zakład utylizacji staruszków)to się w pale nie mieści.Jak można po 10 latach ludzi ścigać za urojone długi.Pani prezes tego zbytku powinna swoją głową za to odpowiedzić.Dymisja w trybie natychmiastowym.A poprzednia prezes za niedopełnienie swych obowiązków (niedoinformowanie swoich pracowników)nie powinna otrzymać żadnej pracy w placówkach użyteczności publicznej dożywotnio.Niech do końca życia męczy się na swojej działalności gospodarczej.Bez prawa do emerytury

odpowiedzi (0)

skomentuj