Starostowie: Rząd musi sporo dopłacić do ubezpieczenia dla...

    Starostowie: Rząd musi sporo dopłacić do ubezpieczenia dla bezrobotnych

    Maciej Stańczyk

    Polska

    Polska

    Bunt starostów z Wielkopolski. Samorządowcy domagają się od rządu zwiększenia dotacji, z których opłacane są składki na ubezpieczenie zdrowotne osób bezrobotnych. We wtorek na najbliższym posiedzeniu komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego starostowie przedstawią swoje postulaty Radzie Ministrów - dowiedziała się "Polska".
    Pismo w sprawie zwiększenia dotacji podpisali wszyscy starostowie z regionu, skupieni w Konwencie Starostów Województwa Wielkopolskiego. Teraz samorządowcy szukają poparcia dla swoich żądań u starostów i prezydentów miast z całego kraju.

    "W najbliższym czasie drastycznie zwiększy się liczba osób bezrobotnych. Spowoduje to wzrost kosztów składek na ubezpieczenie zdrowotne, a przedmiotowa dotacja okaże się niewystarczająca. Konwent wyraża zaniepokojenie taką sytuacją i domaga się zwiększenia dotacji" - czytamy w piśmie podpisanym przez Lecha Janickiego, przewodniczącego Konwentu.

    Do wtorku starostowie mają oszacować ile pieniędzy może zabraknąć dla bezrobotnych. Zrobił to już Andrzej Jęcz, starosta powiatu kościańskiego. Jęcz policzył, że w 2008 roku na świadczenia dla osób bez pracy wydał w sumie 497 tys. zł. Prognozuje, że w tym roku będzie potrzebował 900 tys. zł.

    - Jestem przerażony, ponieważ tegoroczna dotacja wyniosła tylko 483 tys. zł i jest niższa od kwoty, którą wydałem w ubiegłym roku. A przecież mamy kryzys. Już zauważyliśmy, że coraz więcej osób rejestruje się w urzędach pracy - mówi "Polsce" Andrzej Jęcz.

    Przykład z Kościana może być tylko wierzchołkiem góry lodowej. Marek Wójcik, dyrektor Związku Powiatów Polskich szacuje, że w budżecie państwa będzie musiało znaleźć się dodatkowo kilkanaście milionów złotych.

    - W skali kraju nie są to kwoty zwalające z nóg, ale te pieniądze muszą się znaleźć. Taki jest obowiązek państwa w stosunku do obywateli- mówi Wójcik.- Interweniujemy teraz, kiedy jeszcze mamy pieniądze. Rząd też musi mieć czas na dokonanie rewizji swoich wydatków budżetowych.

    Zdaniem starostów problem dotyczy nie tylko powiatów, ale też dużych miast. Andrzej Lubiatowski, dyrektor Unii Metropolii Polskich, na razie jednak nie słyszał o tym, by członkowie Unii (to 12 głównych miast Polski) sygnalizowali kłopoty. - Mamy kryzys, karnawał się skończył a zaczyna sie dla wszystkich post. Zobaczymy, jakie argumenty przedstawią starostowie, i zastanowimy się, czy je poprzeć - wyjaśnia Lubiatowski.

    Do rozmów starostów ze przedstawicielami m.in. Unii Metropolii Polskich i Związku Miast Polskich dojdzie w poniedziałek, przed spotkaniem ze stroną rządową. Na wtorkowym posiedzeniu komisji może zatem być przedstawione wspólne stanowisko wszystkich organizacji skupiających samorządowców.
    Resort pracy policzył, że w styczniu bezrobocie wyniosło 10,5 proc. W 2009 roku bez pracy będzie nawet 12,5 proc. Polaków.

    Pieniądze na składki z budżetu państwa najpierw są przelewane do urzędów wojewódzkich, a te dzielą je między powiatami. Według Ministerstwa Finansów w 2009 roku 16 województw dostało na ten cel ponad 535 tys. zł.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo