Menu Region

Siatkarskie hity lub rozczarowanie

Siatkarskie hity lub rozczarowanie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Hochstim

Prześlij Drukuj
To może być piękny wieczór polskiej siatkówki, ale nie jest też wykluczone, że polskie zespoły zostaną brutalnie sprowadzone na ziemię. Dziś PGE Skra i Domex AZS stają przed szansą wyeliminowania wielkich klubów z Ligi Mistrzów.
Oba zespoły przed tygodniem osiągnęły dobre wyniki, ale była szansa na jeszcze lepsze. Bełchatowianie mogli pokonać w Moskwie Dynamo, ale nieznacznie przegrali 2:3. Z kolei wicemistrzowie Polski z Częstochowy byli bliscy rzucenia na kolana włoskiej Copry w Piacenzie i zwycięstwa 3:0, ale wygrali tylko 3:2.

Trener Copry Angelo Loren-zetti porażkę nazwał przypadkiem i zapowiedział w Częstochowie rewanż. - Nie muszę motywować zawodników, bo wiedzą, przed jaką stoją szansą - mówi trener młodego zespołu z Częstochowy Radosław Panas. Dla AZS, który po wicemistrzowie praktycznie się rozpadł, wyjście z grupy jest już sukcesem.

Na Ligę Mistrzów budowana była Skra, ale los jej nie oszczędza.
Najpierw byli piekielnie mocni rywale w grupie z Iskrą Odincowo na czele, a w 1/8 finału dwumecz z mistrzem Rosji. Wpływ na wynik spotkania mogą mieć kłopoty ze zdrowiem niemal wszystkich siatkarzy Skry. Zatruli się w Moskwie jedzeniem i do tej pory odczuwają tego skutki. Mariusz Wlazły i Michał Bąkiewicz trafili nawet na krótko do szpitala.

Dynamo przeżywa kryzys, a w rosyjskiej lidze przegrało dwa mecze z rzędu. - Dla nas ważniejsze jest, czy my zagramy w optymalnym składzie - mówi prezes Skry Konrad Pie-chocki. Nie jest pewny bowiem udział w meczu Wlazłego.

Transmisje w Polsacie Sport: Skra o godz. 18, a AZS o 20.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się