Menu Region

Światowe giełdy skończyły dzień na minusach

Światowe giełdy skończyły dzień na minusach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Ł.Rożek

Prześlij Drukuj
Pogarszająca się sytuacja gospodarcza na świecie ciągnie w dół amerykańskie i europejskie giełdy.
Indeks Dow Jones zamknął się wczoraj na prawie 4-proc. minusie, mimo, iż w trakcie sesji prezydent Barack Obama podpisał pakiet stymulacyjny dla gospodarki wart 787 mld dolarów.

Ostro potaniały akcje głównych instytucji finansowych w USA - najmocniej u cierpiały Citigroup, Bank of America i JP Morgan. Inwestorzy pozbywali się też akcji wielkich koncernów samochodowych - Chryslera i General Motors, ponieważ czekali na ogłoszenie ich planów ratunkowych.


Nie byłoby jednak aż takich spadków w Nowym Jorku gdyby nie zaskskująca informacja o stracie kwartelnej greckiej Cioca-Coli - przez kulejący oddział ucierpiała potężna spólka-matka z USA.
Ale na dużych minusach zamknęły się też giełdy europejskie zwłaszcza giełdy czeska (- 6,80 proc.) , austriacka ( - 8,62 proc.) oraz niemiecka ( -4,46 proc.).

Gdy zamykaliśmy to wydanie ostro pikowała również giełda rosyjska (spadek o 9,4 proc.). Zatrzęsły nią spadające ceny ropy naftowej - głównego źródła dochodów rosyjskiego budżetu. Na giełdzie w Nowym Jorku amerykańska ropa staniała o 7 proc. i kosztowała niespełna 35 dolarów za baryłkę.

Zapaść na giełdzie spowodowały także gigantyczne kłopoty Gazpromu - największej spółki w kraju. W ostatnim kwartale ubiegłego roku Gazprom zmniejszył aż o jedną piątą eksport gazu. Koncern ma duże kłopoty ze sprzedażą gazu i w tej chwili wydobywa go o 14 proc. mniej, niż przed rokiem.

Inwestorów wystraszyły też fatalne dane o stanie rosyjskiej gospodarki- w tym roku spadek PKB Rosji może wynieść 2,2 proc., a nie 0,2 proc. jak prognozowali ostatnio eksperci. Jeszcze czarniejsze są prognozy produkcji przemysłowej w Rosji - w tym roku ma spaść o 7,4 proc., podczas, gdy eksperci przewidywali spadek jedynie o 5,7 proc. Jakby tego było mało wczoraj ogłoszono, że pzrez dwa miesiąće liczba bezrobotnych w Moskwie wzrosła o 60 proc. - bez pracy w stolicy Rosji jest już 211,5 tys., ponad dwa razy więcej, niż po kryzysie finansowym w 1998 r.

Ponure informacje z Rosji dotarły na giełdy środkowoeuropejskie. Indeksy zniżkowały w Austrii, Czechach i Niemczech zarówno z powodu kłopotów w Rosji, jak i Ukrainy, która jest już niemal na skraju bankructwa gospodarczego, a jej PKB spadł w styczniu aż o 20 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

W dodatku banki austriackie zaangażowały się wyjątkowo mocno w udzielanie kredytów na Ukrainie. To dlatego m.in. austriacki Erste Bank prowadzi lobbing w Unii Europejskiej i Europejskim Banku Centralnym, by rozszerzyć unijny pakiet antykryzysowy, zakładający pomoc instytucjom finansowym na kraje spoza Unii Europejskiej - m.in. Ukrainę i Serbię.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się