Menu Region

Nowoczesne helikoptery są jak mercedesy, Mi-2 to syrenka

Nowoczesne helikoptery są jak mercedesy, Mi-2 to syrenka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Stańczyk

Prześlij Drukuj
Rozmowa z płk. Zbigniewem Bałowskim
Czy MI-2 są bezpieczne?
Spędziłem za sterami tego śmigłowca ponad trzy tysiące godzin. Nieraz Mi-2 wyglądał po locie jak kula lodu, lądować musiałem z oblodzoną przednią szybą. To niezła maszyna, która przecież służyła w lotnictwie cywilnym i wojskowym.

Może właśnie za długo służyła. Czy Mi-2 nie jest za starą maszyną, by latać nim na ratunek ludziom?
Na śmigłowce nie możemy patrzeć przez pryzmat samochodów, które po 15 latach jazdy są ruiną. Nawet jeśli kadłub Mi-2 ma 20 lat, to nie oznacza, że cały śmigłowiec nadaje się na szrot. Każda jego cześć po wylataniu określonej liczby godzin jest wymieniana. Mi-2 są dobre, by latać.

Ale skoro są takie dobre, to dlaczego pogotowie planuje wymianę na eurocoptery?
Mi-2 ma się tak do nowych śmigłowców jak syrenka do najnowszego modelu mercedesa. Eurocoptery mają mocniejsze silniki, zużywają mniej paliwa. Wyposażone są w mniejsze, ale bardzo mocne śmigło i np. komputer pokładowy. Tego Mi-2 brakuje.

Może gdyby wymiana sprzętu nastąpiła wcześniej, do katastrofy by nie doszło?
To za daleko idąca teza. Eurocoptery są o niebo lepsze od Mi-2, ale żaden śmigłowiec nie zapewnia bezpiecznego lądowania np. podczas gęstej mgły.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się