Menu Region

USA likwidują bazę na Okinawie po fali protestów

USA likwidują bazę na Okinawie po fali protestów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

Prześlij Drukuj
Amerykanie ewakuują się z bazy na Okinawie. Wczoraj szefowa Departamentu Stanu Hillary Clinton podpisała z japońskim ministrem Hirofumi Nakasonem stosowne porozumienie. Zakłada ono, że najpóźniej do końca 2014 r. 8 tys. amerykańskich żołnierzy i 9 tys. członków ich rodzin opuści Okinawę.
Marines zostaną przeniesieni na należącą do USA wyspę Guam na Pacyfiku. Na Okinawie pozostanie tylko 5 tys. żołnierzy piechoty morskiej.

Umowa przewiduje, że główny ciężar finansowy przenosin amerykańskich sił z Okinawy na Guam poniesie Japonia. Rząd premiera Taro Aso przekaże na ten cel oficjalnie 6 mld dolarów. Zdaniem jednak japońskiej prasy może to być o wiele wyższa kwota. Kilka miliardów dolarów potrzebnych na rozbudowę lotniska i portu morskiego na Guam wyłożą Stany Zjednoczone.

Obecnie na wyspie Okinawa, którą Amerykanie zwrócili Japonii dopiero 15 maja 1972 r., przebywa 23 tys. żołnierzy. W całej Japonii jest ich 50 tys. Ich obecność na Okinawie jest źródłem nieustannych napięć z lokalną ludnością i wojskiem. Amerykańskich żołnierzy oskarżano o popełnianie wielu zbrodni, w tym gwałtów na japońskich nastolatkach.

Hillary Clinton wielokrotnie podkreślała, że Japonia jest najważniejszym elementem amerykańskiej strategii w regionie Azji i Pacyfiku. - Nasz sojusz wojskowy z Japonią, którego 50. rocznicę będziemy obchodzić za rok, był i pozostanie niewzruszony - zapewniła sekretarz stanu.

Po wybuchu wojny koreańskiej w 1950 r. USA postanowiły uczynić z Japonii głównego sojusznika w Azji, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się komunizmu. W 1951 r. w San Francisco oba kraje podpisały traktat przewidujący pozostanie wojsk amerykańskich w Japonii na czas nieokreślony i przyjęcie odpowiedzialności USA za obronę terytorium Japonii.

Po zamachach z 11 września 2001 r. Japonia pod rządami premiera Junichiro Koizumiego wsparła amerykańskie interwencje w Afganistanie i Iraku. Gdy w 2006 r. premier Shinzo Abe podjął decyzję o wycofaniu japońskich wojsk z Iraku, stosunki Tokio i Waszyngtonu uległy ochłodzeniu. Teraz osobista sympatia pomiędzy Clinton i Aso niesie nadzieję na ich trwałą poprawę.

Wczoraj Hillary Clinton zaprosiła premiera Aso do złożenia oficjalnej wizyty Waszyngtonie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się