Menu Region

Andrzej Godlewski: Sto lat, Panie Prezydencie!

Andrzej Godlewski: Sto lat, Panie Prezydencie!

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Szef działu opinie dziennika "Polska"

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Współczuję Lechowi Wałęsie. Stał się głównym celem kolejnej kampanii nienawiści.
Honor byłego prezydenta oraz historyczna prawda są tylko tarczami, za którymi skrywają się wrogie obozy.

Co prawda już prawie 30 lat były przywódca Solidarności odpiera podobne ataki, jednak tym razem będzie mu trudniej. Przeciwnicy chcą zadać ostateczny cios. Równocześnie nie może liczyć na lojalność obrońców. Przecież ci, którzy teraz go bronią, jeszcze nie tak dawno sami chcieli zniszczyć jego legendę.

Wałęsa jest polską marką i jej deprecjonowanie nie służy interesom naszego kraju - mówił niedawno Radosław Sikorski. Tymczasem jeszcze paręnaście lat temu obecny szef polskiego MSZ zarzucał w zachodnich mediach byłemu prezydentowi RP oparcie swojej władzy na "twardogłowych elementach armii i służb bezpieczeństwa".

Również wtedy prof. Karol Modzelewski, który teraz podpisał się pod listem w obronie byłego prezydenta, oskarżał Wałęsę, że "w razie stanu wojennego bis może liczyć na starą kadrę bezpieki". Z flanki atakowali Zbigniew Bujak i inni. Kampania nienawiści, która toczyła się przeciw Wałęsie w latach 90., nie była łagodniejsza od tej, która trwa teraz.

Kiedy w zeszłym roku ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski opublikował "Księża wobec bezpieki", wydawało się, że w Polsce można pisać o najnowszej historii rzeczowo, ale bez dodatkowych oskarżeń i z szacunkiem dla osób. Ujawnianie prawdy nie musi się przecież odbywać w atmosferze konfrontacji.

Niestety, mam wrażenie, że Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk, pisząc swoją książkę o Wałęsie nie potrafili pozbyć się niechęci do byłego prezydenta. Z satysfakcją odnotowują, że nawet na swojej oficjalnej stronie Wałęsa podał błędną datę rozpoczęcia pracy w stoczni. A nie mając dostępu do oryginalnych materiałów, nie można formułować ostatecznych wniosków - mówi w "Polsce" Oleg Gordijewski.

Liczę, że mimo wszystko Lech Wałęsa przetrwa i tę kampanię oskarżeń. A gdy nadejdzie rozejm, chciałbym, by w spokoju wyjaśnił wątpliwości ze swojej przeszłości. Dlatego z okazji imienin życzę Panu dużo zdrowia i stu lat, Panie Prezydencie!

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Wałęsa

+4 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Piotruś (gość)  •

Rzumowanie autora zupełnie bez sensu. Kwestionuje - wlaściwie w imię czego ? - prawo Polaków do swojej historii, prawo naukowców do wolności badań naukowych i prawo wszystkich, do swobody wypowiedzi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wolę historię od mitologii

+3 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Iwona Stanecka (gość)  •

A ja się cieszę, że książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka ukaże się na rynku. Szkoda, że w tak niskom nakładzie, ale ważne, że się pojawi. Być może powrócimy do metod jakie stosowało się za komuny i książkę będziemy pożyczać i kopiować. Być może przepisywać :-P Podobnie jak w przypadku listy Wildsteina, na początku jest wielkie halo, oburzenie gadających głów z telewizora ( Monika Olejnik w "Gazecie Wyborczej" już rozdaje hijeny roku), a po upływie kilku lat zaczynamy dostrzegać pozytywy. W tym przypadku jest na pewno jeden. Światło dzienne ujrzą opinie, które dotychczas krążyły w kuluarach zarówno prawicowych jak i skrajnie lewicowych, nieprzychylnych Wałęsie redakcji. Taki swoisty drugi obieg - niskonakładowych pisemek był pożywką dla twórców teorii spiskowych. Opinii zapalczywego planktonu, który formuował podpowierzchniowe sądy. Dobrze, że o tej sprawie zaczynamy mówić na łamach mainstreamowych mediów - tak powinna wygladać debata publiczna. Skoro są wątpliwości pogadajmy o nich. Bez wskazywania kto jest hijeną, kto kołtunem a kto obrońcą autorytetu. Pan Andrzej Godlewski na koniec swojego pobłażliwego dla Lecha Wałęsy komentarza, wyraża nadzieje, że Wałęsa wyjaśni kiedyś wątpliwości. Dlaczego nie możemy zrobić tego teraz? Argument, że sprawa może zaszkodzić wizerunkowi Polski jest tym bardziej chybiony. Istvan Szabo - świetny, znany na całym świecie węgierski reżyser, który ekranizował powieści m.in. Klaus'a Mann'a okazał się współpracownikiem węgierskich służb. Taka demitologizacja służy rzetelnemu przekazywaniu historii. Sięgając głębiej i trochę w obyczjówkę - wokół noblisty Tomasza Manna, autora "Czarodziejskiej góry" a w Niemczech przez dziesięciolecia wiesza nad wieszcze, krążyły również spekulacje co do pedofilskich skłonności, notabene do polskiego chłopca, Reżyser, który odważył się zrobić o tym film Heinrich Breloer przez konserwatywnych Niemców przez lata odsądzany był od czci i wiary. A jednak film "Mannowie - powieść stulecia" dziś uważany jest za ważną pozycie biograficzną Mannów. Tu nie chodzi o to by pastwić się nad chorym na serce Lechem Wałęsą, ale o przedstawienie wszystkich dostępnych faktów. To jest wolny kraj i Lech Wałęsa ma prawo pozywać autorów , a obrońcy prezydenta wskazywać fakty przeciw tezom Cenckiewicza i Gontarczyka. Lech Wałsa nie jest osobą bezbornną, ma swój instytut, największe gazety opowiadają się po jego stronie. To dobrze, że o sprawie rozmawiamy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

walesa

+5 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kanadyjczyk (gość)  •

Panie redaktorze,
Zycze wszystkiego najlepszego jubilatowi, pomimo tego ze, mnie oszukal. Nie wierze, ze kiedykolwiek sprobuje wyjasnic watpliwosci, zreszta w tej chwili nawet tego nie oczekuje.
Coraz wyrazniej widac, ze Walesa nie jest glownym aktorem w tej sprawie. Na jego tragicznych losach probuje sie zakonczyc te sprawe, ale ja mysle, ze prawdziwe obawy zwiazane sa z tak zwanym efektem domina.
Mnostwo "autorytetow" czy "elit" boi sie, ze wyjdzie na jaw prawda. I o to tutaj chodzi, a Walesa niech swietuje...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wara od Wałęsy prostaki

+4 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Hipek (gość)  •

Polecam nieukom z IPN i innym prostakom art. red.Andrzeja Friszke z "Gazety Wyborczej", to rzetelne opracowanie dot.Lecha Wałęsy.
Ile podłości trzeba mieć by tak opluwać jednego najlepszych obywateli Polski.
Co Ci pseudohistorycy wiedzą o tamtych latach - z ich wypowiedzi wynika ,że piszą na zamówienie politycznych miernot w rodzaju żabookich kaczek.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Życzenia dla TW Bolka

+3 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

poldek53 (gość)  •

Sto lat ciężkich robót życze p.Wałęsie.Może w tym odpokutuje swoje młodziecze grzechy.Niestety ta ikona Polski okazała sie zwykła szują i zdrajcą.I co tu świetować?

odpowiedzi (0)

skomentuj