Menu Region

Urzędniczki z Łodzi stroją się jak modelki

Urzędniczki z Łodzi stroją się jak modelki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magda Szrejner

Prześlij Drukuj
Jesteś ekstrawagancką jesienią czy romantycznym latem? Powinnaś malować oczy chłodną bielą czy szmaragdową zielenią? - Taką wiedzę w czasie godzin pracy zdobywają urzędniczki Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi.
Uczą się, jak ubierać się do biura, jakie kolory nosić i jak malować się do pracy. Kurs przeprowadza profesjonalna szkoła wizażu i stylizacji z Warszawy, a płaci za niego Zarządu Dróg i Transportu. Czyli łódzcy podatnicy. Skąd pomysł, by wysyłać urzędniczki na taki kurs?

- Osoba pracująca w urzędzie powinna wzbudzać zaufanie klientów - mówi Renata Borkowska-Kubiak, rzeczniczka ZDiT. - Chcemy stworzyć dla mieszkańców profesjonalne biuro obsługi. Dlatego nasi pracownicy powinni być dobrze przygotowani do bezpośredniego kontaktu z klientem.

Rzeczniczkę wspierają wizażystki z Warszawy. - Osoby odpowiedzialne za kontakt z klientami reprezentują swojego pracodawcę i są jego wizytówką.
Dlatego właśnie tu jesteśmy - mówi szefowa szkoły wizażu. - Chcemy paniom opowiedzieć o tym, jakie są zasady ubierania się w biurze. Ale też pomożemy określić, jakim typem kolorystycznym jest każda pani i czy powinna nosić kolory zimne czy ciepłe oraz jakich kolorów używać w makijażu - dodaje.

Do Łodzi pofatygowały się aż trzy wizażystki. Zabrały ze sobą skrypty z podstawowymi informacjami. Urzędniczki mogą dowiedzieć się z pomocy naukowej, że kobieta zakwalifikowana do kategorii "romantyczne lato" powinna nosić zwiewne szale. Natomiast "ekstrawagancka jesień" dostaje instrukcje, że idealny dla niej jest styl cowboy, kimono lub safari.

- Każda pani usiądzie przed lustrem i przymierzy, w jakich kolorach najbardziej jej do twarzy - zapewnia szefowa firmy, która przyjechała do Łodzi objuczona dziesiątkami próbek materiałów w różnych kolorach. - Pomożemy dobrać kolory, jakich powinny panie używać w codziennym makijażu.

Ile kosztować będą podatników profesjonalni urzędnicy? Według rzeczniczki ZDiT szkolenie dla 15-osobowej grupy to koszt 2 tys. zł brutto. Takie szkolenia odbyły się już dwa, w planach jest jeszcze kurs poprawy wizerunku dla panów zatrudnionych w ZDiT.

- To niebywałe, jak urzędnicy potrafią wydawać publiczne pieniądze na różnego rodzaju szkolenia - denerwuje się Grażyna Gęsicka, posłanka Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego. - Coś niedobrego dzieje się w łódzkim samorządzie, skoro ktoś podejmuje tak absurdalne decyzje. Mam nadzieję, że to był incydent i po raz drugi nikt się nie zgodzi na takie wydatki.

Szkolenie z wizażu dla urzędniczek nie przekonuje też profesora Michała Kuleszy, znawcy prawa administracyjnego i twórcy reformy samorządowej. - Pieniądze podatników nie mogą być wydawane w taki sposób - uważa prof. Kulesza.

Wątpliwości ma też Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi. - To zbędny kurs. Nie wiem, jak nauka makijażu ma się przełożyć na lepszą czy sprawniejszą obsługę łodzian przez urzędników. A przecież tylko o to nam chodzi - mówi Kacprzak.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się