Menu Region

Tarcza jednak powstanie

Tarcza jednak powstanie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Tomasz Pompowski

1Komentarz Prześlij Drukuj
Z Rikim Ellisonem, specjalistą ds. budowy tarczy, prezydentem Missile Defence Advocacy Group, rozmawia Tomasz Pompowski
Od wyboru Baracka Obamy na prezydenta wielu polityków i komentatorów twierdzi, że tarcza antyrakietowa nigdy nie powstanie.
Nie wiem, jakie jest cel tych wypowiedzi. Nie ma wątpliwości, że Stany Zjednoczone i nasi przywódcy, prezydent Obama, sekretarz stanu Hillary Clinton i doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa gen. Jim Jones, a także sekretarz obrony Robert Gates, podjęli decyzję o rozpoczęciu trzeciego etapu budowy tarczy antyrakietowej. I kropka. Nie ma żadnych podstaw do tego, by twierdzić, że wycofują się z tego projektu. Ich determinację w tej sprawie będzie można zauważyć w ciągu kilku tygodni głosowania nad budżetem. Na wszystkie działania związane z testem i budową systemu zostaną przeznaczone właściwe środki. I rozpoczną się ostatnie testy pocisków. Jeśli Polska wycofa się z projektu, znajdzie się alternatywa. Ale nie sądzę, by premier Tusk chciał złamać umowę międzypaństwową.

Czy istnieje namacalny dowód na zaangażowania nowego prezydenta w budowę tarczy?
Wielokrotnie o potrzebie budowy tarczy mówiła już sekretarz stanu
Hillary Clinton. Ostatnia jej wypowiedź uzależniająca powstanie systemu od reakcji Iranu należała do najmocniejszych, jakie padły w tej sprawie w USA w ciągu ostatnich kilku miesięcy. W podobnym tonie głos zabierał też prezydent Obama. Prezydent podpisał już część dokumentów dotyczących finansowania kolejnego etapu projektu tarczy. I jego administracja nie zgłosiła żadnych uwag do kolejnych dyrektyw w tej sprawie przygotowanych przez Departament Obrony. Wątpliwości nie pozostawiają też wypowiedzi wiceprezydenta Joe Bidena w Monachium. Ich stanowisko sprowadza się do kontynuowania projektu i równocześnie zmuszenia Iranu do zaprzestania budowy bomby atomowej.

A jeśli Iran zrezygnuje z budowy systemu rakietowego?

Musiałby stać się jakiś cud. Na razie nie widać absolutnie żadnych przesłanek, by reżim zmienił zdanie. Proszę pamiętać, że ten system jest dumą Irańczyków. A tamtejszy reżim ajatollahów wydał już na tę inwestycję blisko 100 mld dol. w ciągu ostatnich 30 lat. Czy ktoś może sądzić, że z tak drogiego przedsięwzięcia rząd wycofa się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ponieważ my zaoferujemy im wycofanie się z budowy tarczy. Nikt w Waszyngtonie w taki scenariusz nie wierzy. Oczywiście wszyscy by chcieli, żeby tak się stało. Jednak dyplomacja jest zdania, że to są zbyt nierealne oczekiwania.

Czy wiemy, jak mocno zaawansowane są prace Iranu?
Po orbicie okołoziemskiej od dwóch tygodni krąży już irański satelita wojskowy, który jest elementem systemu rakietowego. To jest dowód, że te prace są już na ukończeniu. Teheran też przetestował nowoczesny pocisk balistyczny, który w każdej chwili można wyposażyć w broń masowego rażenia. I będzie mógł wystrzelić taki pocisk w każde miejsce na Ziemi.

Ale Rosja protestuje przeciwko budowie tarczy, twierdząc, że zaburzy ona równowagę strategiczną w regionie.
Zapomnijmy o Rosji. Amerykańscy politycy, a także niektórzy z NATO, od kilku lat powtarzają, że system nie jest wymierzony przeciwko Rosji. De facto, jeśli Rosja zechce, antyrakiety mogą chronić także jej europejską część. Czy ktoś myśli, że amerykańska opinia publiczna pozwoli Kremlowi zabrać głos w sprawie swojego bezpieczeństwa? Czy ktoś sądzi, że prezydent Barack Obama będzie pytał Putina o zgodę na postawienie systemu broniącego Stany Zjednoczone i ich sojuszników? Jestem pewien, że Polaków nie zakceptowaliby nigdy sytuacji, w której ich przywódcy pytali by rosyjskie władze, czy mogą wzmacniać swoje możliwości obronne. Przestańmy oglądać się na Kreml. Rosja jest już praktycznie w stanie upadku gospodarczego i za chwilę będzie musiała się poważnie zająć swoją sytuacją wewnętrzną. Jak powstanie tarcza, Rosja zrozumie, czym jest system.

Obecnej amerykańskiej władzy zależy na prowadzeniu jakiegokolwiek dialogu z Iranem?

Nowa administracja będzie próbowała utrzymywać dialog z Iranem, który rozpoczęła sekretarz stanu Condoleezza Rice. Jednak wszyscy w Waszyngtonie zdają sobie sprawę z tego, że sku-teczne rozmowy zależą od możli-wości zademonstrowania dobrego sposobu obrony. Tarcza antyrakietowa jest potrzebna dla Ameryki, jej sojuszników i wojsk NATO rozmieszczonych w zapalnych rejonach świata.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

tarcza w Polsce musi być

+1 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

musi być (gość)  •

- chcemy pełnej ochrony, jak Holandia, Niemcy, Wielka Brytania, Norwegia, Hiszpania, Japonia czy Australia - które wspólpracują ze Stanami w budowie morskich (na okrętach - program AEGIS) elementów Tarczy!

odpowiedzi (0)

skomentuj