Menu Region

Bunt Chinek przeciw przymusowej aborcji

Bunt Chinek przeciw przymusowej aborcji

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michael Sheridan "The Times"

1Komentarz Prześlij Drukuj
Naruszanie praw kobiet budzi rosnące oburzenie społeczeństwa chińskiego. Dziennikarze i internauci coraz częściej nagłaśniają drastyczne przypadki aborcji, sterylizacji, a nawet dzieciobójstw popełnianych przez urzędników w imię tzw. polityki kontroli urodzeń.
- Sześć dni przed rozwiązaniem przyszło dziesięciu osiłków, wsadzili mnie do furgonetki i zawieźli do kliniki planowania rodziny, gdzie lekarz zrobił mi zastrzyk. Dziecko zaczęło kopać, a jeden z tych bydlaków kopnął mnie w podbrzusze - opowiada internetowej gazecie Zhang Linla, która ma już czteroletnią córkę. - Potem dziecko wyszło i wrzucili je do kubła na śmieci. Widziałam, że jeszcze się ruszało - dodaje.

Według chińskiego prawa, mieszkanki miast mogą mieć tylko jedno dziecko. Na wsi kobiety mogą zajść w ciążę po raz drugi, pod warunkiem że pierwsza urodzi się córka lub dziecko niepełnosprawne.

Kontrola urodzeń obowiązuje w Chinach od 1979 r. Według urzędników na skutek tej polityki przyszło na świat o 300 mln Chińczyków mniej, dzięki czemu zmalały obszary nędzy, a średnia długość życia wzrosła do 73 lat.

Ostatnio jednak media i internauci łamią tabu, donosząc o nadużyciach w polityce kontroli urodzin, bo niektórzy urzędnicy nasilają upokarzające ingerowanie w życie kobiet. Osoby, które mają już dziecko, często muszą się poddawać okresowym testom ciążowym i są zmuszane do sterylizacji groźbą grzywny lub zwolnienia z pracy.

Choć ustawa z 2002 r. zakazuje usuwania ciąży i sterylizacji z użyciem fizycznego przymusu, to z coraz częstszych doniesień w chińskich mediach wynika, że proceder ten jest kontynuowany.

W tym miesiącu dziennik ukazujący się w prowincji Junan opisał przypadek przymusowej sterylizacji, który przeraził komentatorów. Zhang Kecui, która ma dwójkę dzieci i zgodnie z przepisami powinna zostać wysterylizowana zaraz po urodzeniu drugiego, została zgarnięta z ulicy i położona na stole operacyjnym, a następnie wysterylizowana. Jej mąż złożył skargę, ale nie robi sobie zbyt wielkich nadziei na uzyskanie zadośćuczynienia.

W skrajnych przypadkach władze posuwają się do mordowania dzieci. W Wuhanie we wrześniu ubiegłego roku żona pewnego rolnika, która była w dziewiątym miesiącu ciąży, urodziła żywe dziecko, mimo że dostała zastrzyk wywołujący poronienie. Noworodka wrzucono do pisuaru.

Następnego dnia starsza kobieta nazwiskiem Liu Zhuyu usłyszała płacz dziecka, umyła je i dostarczyła na oddział porodowy. Według internetowych doniesień do Liu podeszło pięciu urzędników ds. kontroli urodzin, jeden z nich wyrwał jej dziecko i zabił je, rzucając nim o ziemię.

Dyskusja, która mimo cenzury przebija się do mediów, wzbudza wśród działaczek nadzieję, że amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton wystąpi w obronie chińskich kobiet podczas swojej pierwszej wizyty w Państwie Środka, która odbędzie się w tym tygodniu.
Tłum. BT

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

"spisane będą czyny i rozmowy"

+4 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Łukasz (gość)  •

Łukasz Bernady

Księga przemian

z kubełka chińskich klocków chłopiec buduje żołnierzy
z kosmosu. domki ogródki to zabawa dla dziewczynek
w pokoju o jasnoniebieskich ścianach.
niektóre części nie pasują
ale są tanie i zawsze
znajdziesz kilka
nadliczbowych


żołnierz
wynosi kubełek
z dziewczynkami. nie nadają się
na eksport. nadliczbowe. rączki i nóżki
odejdą w kosmos pełne niebiańskiego spokoju
trzeba zakopać w ogródku a dla białych chłopców
nadrukować bajek - książek o tanich zestawach z Chin.

odpowiedzi (0)

skomentuj