Menu Region

W "Betlejemce" zmuszano do zrzekania się dzieci

W "Betlejemce" zmuszano do zrzekania się dzieci

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Katarzyna Warszta

13Komentarzy Prześlij Drukuj
Z opowieści, jakie usłyszeliśmy od mieszkających w ochronce samotnych matek, wynika, że mogło tam dochodzić do nielegalnych adopcji.
Do tych samych wniosków doszli pracownicy Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. - Prowadzimy postępowanie sprawdzające w tej sprawie - mówi nam anonimowo jeden z urzędników. - Zachodzi podejrzenie o handel dziećmi. Ta sprawa brzydko pachnie - dodaje. Żyłyśmy w strachu, że właściciel zabierze nam dzieci. Mnie chciał zmusić, abym zrzekła się swoich - mówi "Polsce" pensjonariuszka Domu dla Bezdomnych Dzieci Betlejemka w Rosta-rzewie (Wielkopolska).


O koszmarze, jaki przeżywają podopieczni Betlejemki i jej szefie Wojciechu Michnikowskim, pisaliśmy już wczoraj: o tym, że dzieci bije, a ich matki poniża i zastrasza. Według relacji trzech kobiet, które uciekły z ośrodka, starszym pensjonariuszkom odbierał emerytury i podarunki od rodzin. Podopieczni przymierali głodem, byli też poddawani religijnemu praniu mózgu.

Teraz zdecydowali się opowiedzieć nam jeszcze o znikających dzieciach i staraniach Michnikowskiego, aby zrzekały się praw do nich. Starał się też, zdaniem naszych rozmówczyń, wmówić niepokornym kobietom chorobę psychiczną, aby łatwiej odebrać im potomstwo.

- Koleżankę, która mieszkała w Betlejemce, umieszczono w szpitalu psychiatrycznym. W tym czasie właściciel domu oddał dziecko jakiejś rodzinie. Po wyjściu ze szpitala udało się jej odszukać i odzyskać dziecko - mówi kobieta.

Wiemy też o drugim takim przypadku, z grudnia ub. roku. Sąd rodzinny nie wiedział o tych praktykach. Po naszym wczorajszym artykule Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wielkopolskim wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad pensjonariuszami domu.

Gdy matki idą na psychiatryczne leczenie, to dzieci gdzieś znikają

W wielkopolskiej Betlejemce kobiety boją się stracić swoje dzieci. Ich strach potęgują groźby, że maleństwa zostaną im odebrane. Lęk jest tym większy, że właściciel domu wmawia kobietom choroby psychiczne. Niektóre na dodatek mają kuratorów czy ograniczone prawa rodzicielskie.

Te obawy mogą być uzasadnione, bo w statucie Betlejemki znajduje się dziwny i budzący szereg wątpliwości zapis niespotykany w innych organizacjach tego typu. Czytamy tam bowiem, iż jednym z celów statutowych jest "przysposobienie dzieci pozbawionych opieki własnych rodziców i tworzenie dla nich warunków rodziny zastępczej". Kto i w jakich sytuacjach miałby przysposabiać dzieci i być dla nich rodziną zastępczą? Fundacja Betlejemka i rządzący w niej państwo Michnikowscy.

- Kiedy byłam w Betlejemce, jedna kobieta oddała czworo swoich dzieci, nie wiem czy dobrowolnie - mówi pani Teresa, którą wyrzucono stamtąd dwa lata temu. - Groźby pana Wojtka, że odbierze matkom dzieci, słyszałam nie raz.

Dzieci w Rostarzewie były przez Wojciecha Michnikowskiego traktowane w dziwny sposób. Z jednej strony matkom ani innym kobietom, które akurat miały przy nich dyżur, nie wolno było na nie krzyknąć czy uderzyć, bo to groziło nawet usunięciem z ośrodka. Z drugiej zaś strony pan Wojtek sam wymierzał karę dzieciom.
1 »
13

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Problemy w "Betlejemce" - czyje winy?

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zoja (gość)  •

Moim zdaniem winę za taką a nie inną atmosferę w ośrodku ponoszą obie strony zarówno matki z dziećmi
oczekujące wszystkiego za darmo - bo im się należy, obsługa,pieniądze i oburzone zakazem przyjmowania mężczyzn w ośrodku.Własnej pracy jak najmniej.Byłam świadkiem sytuacji - 4 kobiety w zaawansowanej ciąży i wszystkie paliły papierosy - na zwróconą uwagę o szkodliwości palenia dla dziecka- odpowiedż co mnie to obchodzi.Nic dziwnego,że p.Michnikowskiemu "wysiadają"nerwy widząc różne zachowania tych kobiet i czasem je postraszy.Co do warunków pobytu to kobiety mogłyby gotowac i sprzątać same,a nie oczekiwać, że ktoś to zrobi za nie.Czasy są ciężkie,więc brakuje pieniędzy na wiele podstawowych rzeczy zarówno w takich ośrodkach jak i w naszych domach.

skomentuj

beznadzieja

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sy (gość)  •

Może sama Pani by tam zamieszkała a potem się wypowiedziała. Różnie to w życiu może się potoczyć .jedna łazienka na wszystkich mieszkańców płacenie za to że popsuje się cokolwiek bojler gdyby same mieszkanki sobie nie kupiły myły by dzieci w zimnej wodzie pralka prały by w rękach itd... Traktowanie człowieka jak śmiecia , wysłuchiwanie że się jest głupim nic nie wartym człowiekiem to jest prawda o tym ośrodku wiem bo sama tam byłam i prosze nie pisać o czymś o czym nie ma się pojęcia nie wszystkie kobiety są takie że palą w ciąży itd.. wkłada pani wszyskie pod jedną kreske a życie nie jest tylko białe lub czarne więc proszę się zastanowić i nie oceniać innych bo każdy powinien dostać szanse a w tym ośrodku niestety tej pomocy nie ma wręcz przeciwnie

odpowiedzi (0)

skomentuj

Potrzeba kontroli i nadzoru

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ina (gość)  •

Niestety w tym ośrodku nie dzieje się dobrze. Sam Pan Wojciech to przemiły człowiek, jednak jako osoba odwiedzająca swoich krewnych w tym ośrodku byłam załamana. Dzieci brudne, kobiety smierdzące. Nie wiem czy to wina tego człowieka, sposobu działania placówki czy samych mieszkających tam osób, jednak ktoś powinien trzymać pieczę nad działalnością tej placówki.
Dzieci dostają tam, np. jogurty, którym skończył się termin ważności, do mycia się jest zimna woda, zimą zdarza się, że nie ma ogrzewania.
Kobiety, które tam mieszkają często są niezaradne, nie ma tam osoby, która pomogłaby im w sprawach prawnych czy zwyczajnie jak wychowywać dzieci, jak dbać o dom itp. Sądzę, że każda placówka, w której są umieszczane osoby z powodów różnych zdarzeń losowych powinny być kontrolowane i nadzorowane.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Piekło to jest a nie ośrodek

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Lalka (gość)  •

P.Wojtek jeśli wogóle można go tak nazwać . Jest on najwiekszym bydlakiem jakiego znałam po pierwsze nie miał szacunku do mieszkanek po drugie do własnej mamy a także żony i synów. Obelgi z jego ust leciały nie tylko do mieszkanek a także do jego rodziny. On się nazywał katolikiem jak zapewne niewie co to znaczy . Moim zdaniem ta betlejemka nie powinna istnieć bo tam kobiety mają piekło tylko boją się o tym mówic widocznie podoba się im takie traktowanie!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

sendzina alina radny jest zakłamana

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

r animucki (gość)  •

no prosze handel zywym towarem nadal jest tylko ze w tą sprawe jest zamieszana sama sendzina alina radny kradnie ona dokumenty fałszuje dokumenty handluje zywym towarem wrabia niewinnych menszczyzn w ojcostwo bierze ona pieniądze od bogatych par kture niemają dzieci a chcą mieć zabiera dzieci biednym rodziną wielodzietnym a daje tym bogatym alina radny jest sendziom skorumpowanym wiem coś otym bo sam jestem jedną z jej ofiar ona zniszczyła mi dziecinstwo rozdzieliła mnie z rodzeństwem zadecydowała ze siostry mają trafić do innej rodziny adopcyjnej a ja do innej za sto tysiency złotych sprzedała mnie irenie riwer zamieszkałej poznań 109/30 ul zamenchoffa przeznią nigdy niemiałem zadnnych kątaktuw z siostrami i niemam dodzisiaj bo wielce sendzina alina radny zabroniła abym z siostrami niemiał kątaktuw nagadała tej rodzinie adopcyjnej bzdur ze jako spałem w kartonie a to jest nieprawdą nigdy w zadnym kartonie niespałem nawymyslała ruwnirz bzdur ze jako moja matka miała wielu mężuw ze sprzedawała dzieci co ruwnież jest to nieprawdą ja przez wiele lat obwiniałem siostry ze jako one mnie specjalnie samego w domu dziecka zostawiły i ze mnie one sprzedały nadal tak mam ze siostry mnie sprzedały obwiniam je niepotrafie dodzisiaj się ztym pogodzić ani zapomnieć co mi zrobiono a wszystko to przez aline radny alina radny nigdy nie cierpiała nie tenskniła nigdy nie była rodzielona z rodzeństwem tylko ja ona nic ztego sobie nierobi bo to przecież wielce pani sendzina z grodziska wielkopolskiego śmieje się ztego co mi zrobiła przez nią obwiniam swoje siostry niepotrafie tego zrozumieć jest trujka dzieci rodzeństwa poroku kazde nagle dwie siostry trafiają gdzieś indziej a ja osobno do innej rodziny ztym mam teraz wielki problem ze obwiniam swoje siostry nieumiem się pogodzić ze zostałem sam w domu dziecka i ze zostałem rodzielony z siostrami chyba potczebuję pomocy tylko kto mi pomoze !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wojtek to frajer

+21 / -21

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Moniczka (gość)  •

Wojtek to cwel głupi szkoda słów na tego frajera i tyle... mi tez chcial zabrać dzieci. narka

odpowiedzi (0)

skomentuj

podobna sytuacja dzieje się??

+25 / -26

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

andread61 (gość)  •

Post powtórzony.

odpowiedzi (0)

skomentuj

podobna sytuacja dzieje się??

+38 / -44

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

andread61 (gość)  •

po pierwsze polityka społeczno- socjana jest zachwaszczona, tak jest z wiekszości z funducjami ,stowarzyszeniami . ktore na oczach urzędników robią więcej krzywdy osobom nie zaradnym życiowo,posiadających marne wykształcenie, niż im pomaga.instytucje panstwowe jak pozarządowe mają w naszej wyobrażni coś kryształowego , tumanią społeczeństwo , zabierają godność ludziom i tak nieszczęśliwym , doją budżet i wszycy o tym wiedzą , sam artykuł ,,mówi za siebie. no i co//z tego , wszystko wróci do normy , która ustalają , którzy ją łamią .prokuratura . włodarze miasta się przyglądają /? michnikowski jest tak obstawiony poza tym powyrabiał ludziom żółte papiery, zastraszył, jest wpływowy i jego zawsze będzie na wierzchu. nikomu nie zrobiłem krzywdy ale jego bym .... co ty na to NORODZIE POLSKI.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie Michnikowski

+26 / -24

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

toja (gość)  •

Panie Michnikowski, a co ma Pan do powiedzenia na temat znęcania się przez Pana nad dziećmi i ich matkami?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Handel dziećmi Nr1

+54 / -51

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojciech Michnikowski (gość)  •

Zdanie z pomówienia cytuję „Koleżankę, która mieszkała w Betlejemce, umieszczono w szpitalu psychiatrycznym. W tym czasie właściciel domu oddał dziecko jakiejś rodzinie. Po wyjściu ze szpitala udało się jej odszukać i odzyskać dziecko – mówi kobieta”

Rostarzewo dnia 30.12.2008

Zawodowa Rodzina Zastępcza
ANNY HERCOG
ul. Nowotomyska 67
Grodzisk Wlkp.

W związku ze skierowaniem lekarza rodzinnego w Rostarzewie do szpitala w Wolsztynie na oddział wewnętrzny Agnieszki G. matki małoletniego Kacpra G. proszę o przyjęcie w dniu dzisiejszym małoletniego Kacpra G. ur. 24.12.2003r. do Waszego Domu. Pobyt matki w szpitalu spowodował, iż Kacperek pozostał bez opieki prawnej. W dniu jutrzejszym zostanie powiadomiony Sąd w Grodzisku Wlkp. w związku z zaistniała sytuacją. Dziecko jest ubezpieczone poprzez ubezpieczenie matki w Urzędzie Pracy w Grodzisku Wlkp. Nadmieniam, iż Kacperek jest dzieckiem zdrowym i w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.
PESEL dziecka
Matka Agnieszka G. jest mieszkanką Miastka i podlega pod:
Miejsko - Gminny
Ośrodek Pomocy Społecznej
77-200 Miastko
Ul. M. Konopnickiej 12
Tel. 0-59 857-27-86

Wojciech Michnikowski W oryginale dokumentu podpis czytelny
Hercog Anna
Przekazujący dziecko Odbierający dziecko

20°°
Dnia 30 grudnia 2008r. godz. ………………………………..

odpowiedzi (0)

skomentuj

Handel dziećmi Nr2

+49 / -37

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojciech Michnikowski (gość)  •

Rostarzewo dnia 30.12.2008 r.


SĄD REJONOWY
w Grodzisku Wlkp.
Wydział III Rodzinny i Nieletnich
62-065 Grodzisk Wlkp.
ul. Żwirki i Wigury 3
__________________________________________________________


Pozew
Wnoszę:

O ustalenie opiekuna prawnego dla małoletniego Kacpra G. urodzonego w dniu 24.12.2003 w Koszalinie na okres pobytu matki Agnieszki G. w szpitalu w Wolsztynie.

UZASADNIENIE

Matka Agnieszka G. w dniu dzisiejszym tj. 30.12.2008 została skierowana przez lekarza rodzinnego do szpitala w Wolsztynie na oddział wewnętrzny. Pobyt matki w szpitalu spowodował, iż małoletni Kacper G. został w naszym domu bez opiekuna prawnego. W związku z tą sytuacją i w porozumieniu z Panią Anną Hercog prowadzącą Zawodową Rodzinę Zastępczą umieściliśmy małolatka w Domu prowadzonym przez Panią Annę Hercog.
Z powyższym proszę o natychmiastową decyzję zawartą w sentencji niniejszego pozwu.
Wojciech Michnikowski
Załącznik:
Odpis Zupełny Aktu Urodzenia

Nasz adres:
Dom Matki i Dziecka
BETLEJEMKA
Ul. Rzemieślnicza 7A
62-068 Rostarzewo

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »