Menu Region

Liu Zige nie pojawi się jak meteor

Liu Zige nie pojawi się jak meteor

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Oskar Berezowski

Prześlij Drukuj
Kibiców w Polsce zabolała olimpijska porażka Otylii Jędrzejczak. Ale proszę pomyśleć, jak cierpieli Australijczycy, którzy patrzyli, jak Jessicah Schipper przegrywa z Chinką, której plany treningowe napisał szkoleniowiec z antypodów.
Mało tego! Zrobił to jeden z trenerów kadry narodowej - Ken Wood. Liu Zige do dziś jest jedną z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych mistrzyń z Pekinu. Co start biła o kilka sekund życiówkę, aż wreszcie poprawiła rekord świata na 200 m st. mot. wynikiem 2.04,18. Poprzedni, należący do Schipper, był gorszy o ponad sekundę.

Za tym postępem stał właśnie 79-letni trener Ken Wood. Okazało się, że gdy doradzał Schipper, to jednocześnie nadzorował przygotowania Zige.
Zdrajca? Australijczycy tak szybko jak go oskarżyli, zaczęli się zastanawiać nad innym problemem: jaką cenę ma lojalność. Okazało się, że Wood, który był współautorem 16 rekordów świata i 61 medali na największych imprezach, dostawał 1370 dol. rocznie za opiekę nad Schipper. Chińczycy aż tacy skąpi nie byli.

Zige do dziś jest jednak pływacką enigmą. Po igrzyskach nie pokazywała się niemal nigdzie, nie brała udziału w dużych zawodach. Wyparowała. To tylko podsycało plotki o jej niedozwolonym wspomaganiu.
Wood wszystkiemu zaprzeczył. Nie wprost, ale wskazuje na siebie jako autora niesamowitego postępu Chinki. Zige gościła ostatnio u niego w klubie w Australii. To nie jest żadne wielkie wydarzenie. Po raz pierwszy pojawiła się u mnie, gdy miała 14 lat, i już wtedy była ogromnie utalentowana - zapewnia Wood.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się