Menu Region

Ryszard Bugaj: Inżynier Pawlak oszalał

Ryszard Bugaj: Inżynier Pawlak oszalał

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Monika Libicka

8Komentarzy Prześlij Drukuj
O tym dlaczego Polski nie stać na zwrot VAT za nowe auta, z prof. Ryszardem Bugajem, doradcą prezydenta ds. ekonomicznych, rozmawia Monika Libicka
PSL ma własne pomysły na walkę z kryzysem. Zakładają one zwiększenie deficytu budżetowego. Możemy sobie na to pozwolić?
Wszystko zależy od tego, o ile zwiększymy ten deficyt.

Chodzi o około 5 mld złotych.
Jeśli ta kwota nie przekroczy 10 miliardów, to nie powinna wywołać negatywnych konsekwencji dla sprzedaży papierów dłużnych.

Byłby to jednak sygnał dla rynków, że Polska zwiększa poziom zadłużenia. Nie boi się Pan tego?

Na pewno nie zalecałbym zwiększania deficytu w takim stopniu, jak to jest robione na Zachodzie, gdzie czasem sięga ona wysokości 6 proc. budżetu. Jeśli natomiast wytłumaczymy zainteresowanym, że robimy to w trosce o to, aby w przyszłości ten deficyt nie był jeszcze większy, to taka decyzja nie powinna spowodować podwyższenia kosztów oprocentowania, które ponosimy przy finansowaniu deficytu i całego długu.

Pana zdaniem oszczędnościowe założenia w dobie kryzysu są błędne?
Obawiam się, że one doprowadzą do dodatkowego zmniejszenia popytu krajowego, co będzie oznaczało dalsze ograniczenie produkcji i większy ubytek dochodów budżetu państwa. Mimo dobrych intencji polityka rządu będzie miała odwrotny skutek. Rezultatem będzie pogorszenie stanu finansów publicznych. Jeżeli PKB będzie o pół procent mniejsze, to wpływy do budżetu spadną.

PSL postuluje uszczuplenie rezerwy walutowej NBP o kwotę do 5 miliardów złotych.

W sytuacji rozchwianych rynków i spadku wartości złotego, gdy rokowania są niepewne, puszczenie w świat sygnału, że sięga się po rezerwy dewizowe, to niedobra wiadomość. Wobec spekulantów giełdowych powinniśmy chociaż utrzymywać pozory, że jeśli oni będą bardzo podskakiwać, to NBP ma możliwości interweniowania i ratowania wartości złotówki.

A ma? Wielu ekonomistów w to powątpiewa.

To trochę pokerowa sytuacja, obie strony mogą blefować. W oficjalnych płynnych rezerwach zgromadziliśmy około 50 miliardów euro, ale mamy też tę przewagę, że jesteśmy stroną skonsolidowaną, a spekulanci na ogół swoich ruchów nie koordynują. Dlatego powinni być utwierdzani w przekonaniu, że NBP sporo kontroluje.

Przedstawiciele PSL mówią też o obniżeniu obciążeń związanych z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, co ma zachęcić banki do udzielania kredytów.

Dziś największym problemem banków jest brak zaufania do klientów. Banki nie udzielają kredytów, bo obawiają się, że kredytobiorca może mieć przysłowiowego "trupa w szafie". Zmiany w wysokości rezerw przeznaczanych na fundusz gwarancyjny tych obaw nie zmniejszą.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

7

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Wyobraźnia Pawlaka

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ONIEMIAŁY (gość)  •

Wyobraźnia Waldemara Pawlaka wydaje się nie mieć granic- zwrotu podatku VAT przy zakupie nowego samochodu. Zabrakło jej jednak na przewidzenie, iż wypowiedzią bez pokrycia w konkretnych decyzjach i ustawach, bez uzgodnień z ministrem finansów, dobija dilerów samochodowych i wysyła na bruk tysiące ich pracowników. Branża będąca w zapaści od wejścia do UE, zalana napływem używanych aut, dobijana ograniczeniami w odpisie VAT od samochodów osobowych i brakiem odpisu VAT od zużytego przez nie paliwa, otrzymała cios nożem w plecy. Kiedy ludzie mogą jeszcze kupić nowe samochody skalkulowane jeszcze wg mocnej złotówki- pan Waldemar robi złudne nadzieje. Przez ostatnie 5 lat sprowadzono ponad 4 600 000 samochodów używanych, większość mających po kilkanaście lat. Czeka nas katastrofa ekologiczna- polityczną mamy permanentnie. Kolejni politycy tylko mówią o ekologii i obiecują zmiany wspierające sprzedaż samochodów spełniających normy spalania obowiązujące w Europie. Lata upływają i tylko obietnice kolejnych Pawlaków.
Ćwiczenie z zakresu wyobraźni. Ustaw jeden za drugim samochody używane sprowadzone do Polski od wejścia do UE. Przyjmując średnią długość samochodu jako 4,2 m otrzymasz kolumnę pojazdów równą połowie obwodu Ziemi. Dla przypomnienia- obwód Ziemi to 40 000 km. Spróbuj wyobrazić sobie wielkość placu potrzebnego za powiedzmy 10 lat na ustawienie na nim tych samochodów po ich zezłomowaniu.
Z poważaniem- ONIEMIAŁY

odpowiedzi (0)

skomentuj

następny miłośnik pustego pieniadza

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zbyszek (gość)  •

Profesor a prostych zależności nie klei. Fajnie jest się zadłużać w nieskończoność? Jeśli to nawet Ameryce nie wyszło to jak ma się udać w Polsce??

odpowiedzi (0)

skomentuj

inżynier Pawlak oszalał

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marych (gość)  •

Wreszcie słyszę głos rozsądku.

odpowiedzi (0)

skomentuj

rozsadny głos

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

x (gość)  •

wyważony

odpowiedzi (0)

skomentuj

To nieudolny rzad, jego polityka to codzienne sondaze i pusta reklama

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pusty dzban (gość)  •

Zero strategicznego myslenia, zero jakiejkolwiek polityki.
Ich polityka to wypadkowa z ulegania bogatym i wpływowym gropom nacisku.
Ładne opakowanie, a w środku nicość i pustka i powoli to wychodzi ze środka, pomimo łatania tych pęknięć na opakowaniu

odpowiedzi (0)

skomentuj

a kiedy zwrot VAT-u za mleko i buty?

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Niech państwo się odp... od gospodarki. Jak kupię samochód to dostanę zwrot VAT-u a jak kupię litr mleka albo buty to już nie? Owszem, podatki trzeba obniżyć ale wszystkie i na wszystko.

Czyli obniżać podatki i ciąć wydatki budżetowe, prywatyzując to co państwowe. Ta metoda zawsze działa ożywczo na gospodarkę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

panie bugaj

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

DEKO (gość)  •

pana komentarzom nie wierzę ani troszkę, po za mądrowaniem się nic pan nie potrafi a największe pana osiągnięcie to doprowadzenie do upadku partii, której pan dowodził. Po takich osiągach nie pchał bym się nigdzie (chyba że - są tacy co na nich plujesz a oni twierdzą że deszcz pada - czyżby pan do nich należał).

odpowiedzi (0)

skomentuj