Menu Region

Igor Zalewski: Trzeba robić dokładnie na odwrót

Igor Zalewski: Trzeba robić dokładnie na odwrót

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

publicysta "Polski"

Prześlij Drukuj
W tych rozchwianych czasach bardzo na wartości zyskała przyszłość. Wiedzieć, co będzie za miesiąc albo dwa, to dopiero kapitał. Każdy chciałby zerknąć za winkiel czasu i łypnąć, co też tam się kłębi.
Taka wiedza doskonale ułatwia snucie rozmaitych planów, bo nikt nie chce jechać w podróż poślubną do Paryża w momencie, gdy euro kosztuje akurat 5 złotych. A zaraz po powrocie spada do trzech i pół. Nie wspomnę już o braniu kredytu na dom w jenach tuż przed podwojeniem wartości tej waluty.

Nie chcę się przechwalać, ale chyba opracowałem metodę pozwalającą przewidywać przyszłość. Może obraz, jaki uzyskamy, nie będzie miał ostrości płócien Vermeera van Delft, ale jakiś tam szkic uzyskamy. A skoro dawni podróżnicy zasuwali po świecie, posługując się bardzo niedokładnymi mapami, to i my sobie jakoś poradzimy.

Co zatem trzeba zrobić? Ano należy skorzystać z profesjonalnych prognoz, jakie produkują rozmaici mądrale i analitycy.
Ale to oczywiście nie koniec. Kiedy już mamy prognozę, trzeba założyć, że na pewno nie będzie tak, jak mądrale przewidują. A potem należy ją - tę prognozę, znaczy - odwrócić do góry nogami. Bo według moich obserwacji zazwyczaj jest dokładnie odwrotnie, niż mówią, że będzie.
Proszę zobaczyć: jakiś czas temu mówili, że kryzys nie dotrze do Polski, jesteśmy bezpieczni, bo mamy zdrowe fundamenty, a nasz rozwój jest niezagrożony. Stało się dokładnie na odwrót: kryzys dotarł do Polski, i to z prędkością Błaszczykowskiego prującego po skrzydle, produkcja spada, liczba bezrobotnych rośnie. Bez wątpienia w naszym kraju zalęgło się coś, czego absolutnie miało tu nie być. Tak przynajmniej wynikało z analiz.

Następny przykład: rząd zapowiadał, że nasz PKB wzrośnie o 4,8 procent. Znaczy - będzie wysoki. Potem trochę te rachuby obniżyli, ale nadal są one całkiem dziarskie. To oczywiście znaczy, że tak na pewno nie będzie. Nie będzie też tak, jak zakładają inni mędrcy. Czyli jak będzie? Tu akurat nie wiem, bo w tej kwestii wróżb jest bez liku, ale na pewno wszystkie okażą się chybione.
Podobnie z wyceną naszej waluty. Co mówiły mądrale na początku roku? Że złoty będzie się umacniał. Co się stało ze złotym? Spadł na pysk. Co się dzieje teraz? Mądrale mówią, że euro może być i po 5 złotych? Co robi złoty? Zaczyna się umacniać. To chyba wystarczające dowody na to, że moja metoda przewidywania przyszłości jest niezawodna.

Z powyższego tekstu absolutnie nie należy wyciągać wniosku, że rozmaici analitycy i progności są niepotrzebni. Wręcz przeciwnie! Bez nich byłoby dużo trudniej, bo nie mielibyśmy żadnego punktu odniesienia. Nie należy jednak korzystać z ich usług w tradycyjny sposób. Trzeba wysłuchać, co mają do powiedzenia, pokiwać głową, a potem robić dokładnie na odwrót. Proste, nie?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się