Menu Region

Co zobaczymy w wiosennej ramówce TVP?

Co zobaczymy w wiosennej ramówce TVP?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR, RB

3Komentarze Prześlij Drukuj
Wiceprezes TVP Tomasz Rudomino powiedział, że stawia na nowe programy rozrywkowe i wysoki poziom publicznych anten. W telewizji będzie także więcej programów kulturalnych.
Wiosną telewizja pokaże także kolejne odcinki popularnych wsród widzów seriali "Ranczo", czy "Londyńczycy". Na antenie TVP zadebiutuje także nowy serial "Doręczyciel", w którego rolę wcieli się Artur Barciś.

Tomasz Rudomino zapowiada, ze na antenie telewizji publicznej pojawią sie także nowe programy i formaty rozrywkowe, miedzy innymi "Tancerze" i "Hit Generator".

W ramówce Telewizji Polskiej nie zabraknie pozycji dla ambitnych. TVP będzie produkować między innymi filmy dokumentalne. Tomasz Rudomino powiedział, że chce jak najszybszego powrotu na antenę dobrze znanego ambitnym widzom cyklu programów "Pegaz".


Na antenie TVP pozostaną także znane widzom programy publicystyczne i informacyjne. Na czas wyborów do europarlamentu Telewizja Polska zapowiada stałe debaty o tematyce europejskiej.

TVP stawia także na sport. Telewizja Polska nie rezygnuje z dotychczasowych pozycji, a dodatkowo kupi między innymi transmisje z Copa America. Wiosenna ramówka TVP wejdzie w życie w marcu.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Pikieta w Łodzi: W obronie praw pracowniczych

+12 / -19

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MARKS (gość)  •

Kilkadziesiąt osób było zmuszonych protestować w czwartek, 12 lutego br. przed siedzibą Radia Łódź SA, którego prezes poszedł na otwartą wojnę z działającymi w rozgłośni związkami zawodowymi. Protest zorganizował Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80”, by przeciwstawić się bezprawiu i upolitycznianiu firmy.
Bezprawie to m.in. szykanowanie działaczy związkowych. Szefowi Komisji Zakładowej „Sierpnia 80” i jednocześnie przewodniczącemu legalnie działającej w radiu Rady Pracowników, Sławomirowi Szychowskiemu obniżono wynagrodzenie o 1 100 zł i zmieniono stanowisko pracy. Sąd działanie prezesa zarządu Radia Łódź, Dariusza Szewczyka uznał za niezgodne z prawem. Zapadł wyrok w sprawie, którego menedżer nie chce respektować. To podobnie, jak ze zwolnionym z pracy liderem Związku Zawodowego Pracowników Radia i Telewizji, Jarosławem Warzechą. Wyrokiem sądu został przywrócony do pracy, lecz Szewczyk tego nie uczynił.
Wcześniej wyrzucono też z pracy związkowców: Wiesławę Szczepanowską, Marcina Kociębę i Wiesława Grzelaka. Prezes łódzkiego radia przegrał już 18 procesów sądowych, narażając tym samym rozgłośnię na straty w postaci koniecznych do wypłacenia odszkodowań.
M.in. właśnie takie zarzuty stawiane były prezesowi podczas pikiety. Krzyczano: „Znajdzie się kij na Szewczyka ryj!” i „Prezes do wora, wór do jeziora!”. Wiesław Grzelak, były przewodniczący WZZ „Sierpień 80” w Radiu Łódź mówi, że został wyrzucony po 30 latach pracy. – Prezes Szewczyk zorganizował typową prowokację, oskarżył mnie o wyłudzanie pieniędzy, a ja tylko zgłosiłem się po wniosek honoracyjny – powiedział.
– Wyrzucił pan parę najlepszych osób z radia za to, że odważyli się założyć związki zawodowe! – krzyczał przez megafon Marcin Płaczek, przedstawiciel władz krajowych związku. – Dotarliśmy do stenogramu z parlamentu, gdzie 2 miesiące po objęciu stanowiska prezesa mówi pan publicznie o swoich byłych kolegach z PSL same złe rzeczy. Jak to więc jest, że dziś skoro partia Pawlaka współrządzi krajem, znów żeś jest pan blisko jego partii? Jeden z polityków o podobnym zachowaniu powiedział „prostytucja polityczna” – dodał związkowiec.
Okazuje się bowiem, że Dariusz Szewczyk kandydował bez powodzenia do Senatu z list PSL. Gdy wybory przegrał, jego przyjaciel – wpływowy polityk PiS – Marek Suski załatwił mu posadkę w Radiu Łódź. Wcześniej Szewczyk pracował w nim, a nawet był przewodniczącym zakładowych struktury KNSZZ „Solidarność 80”. Teraz wyrzucenie Szewczyka to główny postulat pracowników.
Pikietę WZZ „Sierpień 80” wsparł Związek Zawodowy Pracowników Radia i Telewizji oraz OZZ Inicjatywa Pracownicza. Potępiły zaś trzy inne związki zawodowe. Jak nieoficjalnie wiadomo, była to sprawka samego pana prezesa. Dziwnie zachowała się „Solidarność”, która najpierw podpisywała się pod pismami „Sierpnia 80”, m.in. do inspekcji pracy i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a teraz na proteście jej przedstawiciele się nie pojawili.
Prezes łódzkiej rozgłośni publicznej próbował zepsuć pracownikom i związkowcom akcję poprzez… odcięcie prądu zasilającego nagłośnienie. Organizatorzy poradzili sobie bez szewczykowego prądu. Poradzą sobie i wtedy, gdy zniknie on ze stołka prezesa publicznego radia w Łodzi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zmiana

+19 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Emzet (gość)  •

Popieram i apeluję o powrót "Wielkiej gry".

odpowiedzi (0)

skomentuj

bardzo dobrze

+14 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

homontek (gość)  •

gdyby ludzie PO przywrocili Pegaza juz bylyby zachwyty w Wyborczej. Swietna sprawa i Copa America tez!

odpowiedzi (0)

skomentuj