Menu Region

Być szczerym jak łódzki prokurator

Być szczerym jak łódzki prokurator

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magdalena Hodak

Prześlij Drukuj
Prokuratura Okręgowa w Łodzi krytyki się nie boi i publicznie przyznaje się do błędów. W internecie opublikowała protokoły z wewnętrznej kontroli.
A chwalić się nie ma czym. Z obszernego dokumentu wynika m.in., że prokuratorzy są niechlujni i leniwi, nie wysyłają listów gończych, pochopnie i niewłaściwie stawiają zarzuty, mają "okresy bezczynności", prowadzą przewlekłe postępowania i słabo współpracują z policją.

Na ślad rozbrajającej spowiedzi prokuratury wpadł łodzianin podejrzany o rozboje i wymuszenia haraczy. - Tak śledzili, że donieśli na samych siebie. Rozkoszne chłopaki, nic tylko odwołanie za odwołaniem na niedorajdów pisać - rechotał w słuchawce Krzysztof O.

Wczoraj, gdy sprawą zainteresowaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości, tekst zniknął z sieci. Wcześniej można było przeczytać w nim szczegółowe informacje dotyczące wizytacji Prokuratury Okręgowej w Łodzi oraz jednostek podległych jej w latach 2003-2007.

Do sieci materiały wprowadził prokurator Jacek Pakuła, naczelnik Wydziału IV ds. Informatyzacji i Analiz. Nie widzi w tym niczego niewłaściwego. Tłumaczy, że informacje o kontrolach nie są tajne. Dodaje, że działał zgodnie z wymogami ustawy o dostępie do informacji publicznej.

- W tym dokumencie przecież nie ma nic nieprawdziwego. Nie znalazł się w sieci przez nieuwagę, tylko specjalnie - mówi Pakuła. - Nie ukrywamy naszych błędów. Po to są kontrole, aby wykryć nieprawidłowości i zmobilizować się do poprawy - podkreśla prokurator.

Łódzkiemu publicznemu samobiczowaniu i nadgorliwości dziwią się koledzy z innych prokuratur w kraju. Albo wcale nie publikują sprawozdań z własnych kontroli, albo traktują temat oględnie, podając jedynie suche statystyki.

Prokuratura Apelacyjna w Lublinie w Biuletynie Informacji Publicznej w ogóle nie ma działu "Statystyki, sprawozdania, kontrole". - A to dlatego, że wcale nie musimy publikować tego typu informacji. To są nasze wewnętrzne, służbowe sprawy. Nie chcę oceniać kolegów z Łodzi, ale chyba popadli w skrajność - mówi prokurator Cezary Maj, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie.
1 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się