Polska » Opinie » W Polsce Eluana umarłaby, gdyby była dawcą narządów

W Polsce Eluana umarłaby, gdyby była dawcą narządów

Data dodania: 2009-02-09 23:17:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-02-09 23:17:35

Polska

Maciej Domagała

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W Polsce Eluana umarłaby, gdyby była dawcą narządów

W Polsce nagminnie kontynuuje się leczenie w prawie każdej sytuacji

Rozmowa z dr. Romualdem Krajewskim, członkiem prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej

Czy często się zdarza, że Polacy żądają zaprzestania leczenia, tak jak ostatnio rodzina Eluany Englaro z Włoch?
Bardzo rzadko. Szczególnie rzadko zdarza się, by sprawa trafiła na forum publiczne.

Polacy wolą nie robić zamieszania?
W Polsce pacjenci mają mniejsze niż we Włoszech poczucie, że cokolwiek uda im się wyegzekwować. Uważają, że przeniesienie dyskusji na forum publiczne nie pomogłoby sprawie. Nie wyjdzie im na dobre. Ale można oczekiwać, że wcześniej czy później i u nas taka sprawa pojawi się w sądzie i będziemy o niej publicznie dyskutować.

Ale wśród lekarzy się o tym mówi?
Oczywiście, że tak, bo we wszystkich specjalizacjach mamy często do czynienia z chorymi, którzy są w stanie terminalnym.
∨ Czytaj dalej


Co się robi w takich sytuacjach?
Nikt w Polsce nie odłącza ich od pokarmu. A jeśli chodzi o odłączenie od aparatury, to zasadniczo się takich decyzji nie podejmuje. Być może nie wdraża się dodatkowych metod leczenia, ale terapie już rozpoczęte z reguły się kontynuuje.

Decyzję podejmuje sąd, tak jak we Włoszech?
Zwykle nie dochodzi do sytuacji, kiedy trzeba się uciekać do drogi sądowej. Większość tych spraw jest załatwiana poprzez negocjacje na poziomie rodziny pacjenta i zespołu leczącego. Badania pokazują, że w takich sytuacjach w Polsce najczęściej ogranicza się zakres świadczeń, ale nie podejmuje się decyzji o zaprzestaniu ich wykonywania. Robi się takie półkroki.

Jak można tu zrobić pół kroku?
Przy bardzo złych rokowaniach, jeżeli widać , że pacjent jest w sytuacji, która nieuchronnie prowadzi do śmierci, to ogranicza się działania medyczne.

Co to znaczy?
Nie robi się rzeczy, które bardzo hipotetycznie mogłyby pomóc pacjentowi, a kontynuuje te związane z podstawową opieką. Czyli podtrzymuje się leczenie, ale ogranicza jego intensywność.

A pacjent może napisać: "Nie chcę być już leczony" i kropka?
W Polsce nie ma takiej instytucji jak wyrażenie woli albo testament życia - określenie, którego w kręgach bioetycznych nie lubimy, bo kojarzy się niepotrzebnie ze sprawami ostatecznymi. Wyrażenie woli może się odnosić do różnych działań medycznych, nie tylko podtrzymywania życia. Jest dużo głosów, że powinno być to prawnie uregulowane. Obecnie polskie prawo zakłada tylko sytuację, że pacjent sam, będąc w pełni władz, nie wyraża na coś zgody. Nagminnie kontynuuje się terapię w każdej praktycznie sytuacji.

Nawet wbrew woli pacjentów?
Tu różnie sprawy wyglądają. Jeśli pacjent jest świadomy, to nikt go do niczego nie zmusi.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Eluana

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zra (gość), 10.02.09, 00:10:31

ELUANA nie była LECZONA tylko KARMIONA! To jednak pewna różnica, przestać kogoś leczyć, a kogoś zagłodzić!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.