Menu Region

Legioniści w Niemczech poszukają zimy

Legioniści w Niemczech poszukają zimy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Uzupełnić skład i przyzwyczaić się z powrotem do meczów rozgrywanych w zimowych warunkach - takie hasło przyświecać będzie sztabowi szkoleniowemu oraz piłkarzom Legii przez najbliższe dziesięć dni podczas drugiego w tym roku obozu przygotowawczego. Tym razem w Niemczech.
Mając w pamięci złe doświadczenia z ubiegłego sezonu (Legia kiepsko rozpoczęła rundę wiosenną), trener Jan Urban wprowadził korekty w planie zimowych przygotowań. Jedną z nich było rozgrywanie maksymalnej liczby sparingów. Podczas pierwszego obozu w hiszpańskiej miejscowości Mijas legioniści zagrali aż pięć meczów kontrolnych. W tygodniu dołożyli do tego dwa spotkania rozegrane w Warszawie. W Niemczech warszawską drużynę czekają trzej rywale, w tym jeden z najwyższej europejskiej półki - Bayer Leverkusen.


Rok temu legioniści przygotowywali się w Hiszpanii na dwóch zgrupowaniach, gdzie jedyną przeszkodą w treningach był padający momentami deszcz. Przez większość czasu warunki były jednak idealne, czyli zupełnie inne niż te, które panują na większości polskich stadionów w Polsce w lutym i marcu.
Aby lepiej przygotować się do aury panującej w naszym kraju, sztab szkoleniowy Legii postanowił, że tym razem drugie zgrupowanie odbędzie się w Niemczech, gdzie pogoda jest bardzo podobna do polskiej.

Dziś powinno się wyjaśnić, czy do warszawskiego klubu dołączy Marcin Komorowski [rozmowa poniżej - red.]. Lewemu obrońcy Polonii Bytom, który do wczoraj przebywał z reprezentacją ekstraklasy na zgrupowaniu w Portugalii, w sobotnim meczu z Litwą przyglądali się szkoleniowcy Legii: Jan Urban z asystentem - Jose "Kibu" Vicuną. Obaj nabrali jednak wody w usta i nie byli skorzy do rozmów. Komorowski twierdzi, że na razie z Portugalii przylatuje do Polski do rodzinnych Pabianic. Tam czekać będzie na decyzję Legii.

- Wszystko powinno się wyjaśnić dzisiaj - mówi reprezentujący interesy zawodnika menedżer Krzysztof Jakubczak. W Heenef będzie próbował przekonać do siebie sztab szkoleniowy wicelidera ekstraklasy długo oczekiwany napastnik z Zimbabwe - Evans Chikwaikwai. Pamiętając o kontuzji Bartłomieja Grzelaka, wzmocnienie w ataku jest problemem równie palącym, co podpisanie kontraktu z konkurentem Tomasza Kiełbowicza na lewej obronie.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się