Menu Region

Reforma OFE rodzi się w bólach

Reforma OFE rodzi się w bólach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Joanna Ćwiek

7Komentarzy Prześlij Drukuj
Nowości w funduszach - trzy rodzaje Otwartych Funduszy Emerytalnych i obniżenie opłat pobieranych przez towarzystwa emerytalne od naszych składe
To najważniejsze założenia projektu ustawy reformującej fundusze emerytalne. Przygotowuje ją resort pracy. Wczoraj projektem zajął się Komitet Stały Rady Ministrów.

Komitet założeń jednak nie przyjął, tłumacząc, że są niedopracowane i trzeba o reformie dyskutować. - W kancelarii premiera powołany został zespół, który będzie kontynuował prace nad nowelizacją ustawy - mówi Bożena Diaby, rzecznik prasowy resortu pracy. Na jego czele stanął wiceminister Marek Bucior, odpowiedzialny w resorcie za reformę OFE.

Ministerstwo Pracy proponuje utworzenie trzech modeli funduszy emerytalnych. Miałoby to pozwolić przyszłym emerytom wybrać taki, który najbardziej odpowiada ich potrzebom. Pierwszy z nich to OFE A - należałyby do niego wszystkie osoby, które same nie wybrały dla siebie funduszu i do konkretnego OFE w drodze losowania przydzielił ich ZUS.

OFE B - byłby funduszem obowiązkowym dla osób, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego pozostało nie więcej niż 5 lat. Fundusz inwestowałby pieniądze swoich członków bardzo ostrożnie, głównie w obligacje skarbowe. W ten sposób nie byłoby ryzyka, że pracownik na kilka lat przed emeryturą straci część pieniędzy zgromadzonych na koncie emerytalnym.

Trzeci model funduszu - OFE C - byłby przeznaczony tylko dla najmłodszych. Od pozostałych różniłby się tym, że pieniądze mógłby inwestować agresywnie. To pozwoliłoby zarobić najwięcej pieniędzy, ale równocześnie obarczone byłoby największym ryzykiem straty, gdyby doszło do załamania się giełdy.
Pieniądze z naszych składek byłyby przesyłane do konkretnego towarzystwa emerytalnego, ale każdy z nas miałby dwa konta - bezpieczne oraz agresywne i sam decydowałby, na którym znajdowałoby się więcej pieniędzy.

Resort pracy chce także obniżenia z 7 proc. do 3,5 proc. prowizji pobieranej przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Osoby tuż przed emeryturą nie płaciłyby tej prowizji wcale.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Głodowe emerytury z OFE wywołają tsunami

+1 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WWWW (gość)  •

Jeśli powinna powstać jakaś komisja śledcza dla dobra kraju i milionów Polaków, to niewątpliwie komisja śledcza ds. Otwartych Funduszy Emerytalnych. Dwunastu milionom polskich emerytów - członkom OFE - dziewięć lat temu wciśnięto poprzez gazety i ekrany telewizji kota w worku...

Wielu uwierzyło, że na stare lata niczym dzisiejsi emeryci z Niemiec czy Szwecji będą wygrzewać kości na słonecznych plażach Florydy, Majorki. Tymczasem zapowiada się, że będziemy mieli powtórkę ze skandalu w stylu powszechnych świadectw udziałowych NFI. Skala rozczarowań i oburzenia, jaka niewątpliwie nadejdzie może zmieść każdy rząd i koalicję, a zbliża się błyskawicznie. Już na początku kwietnia 2009 r. pierwsi beneficjenci nieprzemyślanej i szkodliwej reformy ubezpieczeniowej z 1999 r. zgłoszą sie po emeryturę, a raczej wyrok skazujący ich na nędzę i wykluczenie.
Ubezpieczeniowy cud?

Trzy tysiące kobiet, które jako pierwsze uzyskają emerytury z II Filaru na głodowym poziomie stanowiącym realnie 900 zł lub 1000 zł na rękę wywoła prawdziwe tsunami. Kończy się komfort PTE i OFE polegający wyłącznie na przyjmowaniu pieniędzy od emerytów poprzez budżet państwa w skali 20 do 30 mld zł rocznie (2 lub 3 mld zł miesięcznie) i kasowaniu prowizji rzędu 700 mln lub 1 mld zł rocznie. Wygląda na to, że stopy zastąpienia (czyli stosunek pierwszej emerytury do ostatniej pensji) dla osób z niskim wynagrodzeniem będą oscylowały pomiędzy 50 a 75 proc., podczas gdy w krajach OECD, gdzie takiej "cudownej" reformy nie przeprowadzono wynosi 83 proc., a w Polsce przed "cudem ubezpieczeniowym" wynosił 96 proc. Łatwo policzyć, że kobieta która zarabia obecnie od 1500 do 2000 zł otrzyma na rękę od 900 do 1500 zł. Nic dziwnego, że z analiz OECD wynika, że wdrożony w Polsce z takimi fanfarami system emerytalny w ramach tzw. czterech reform Buzka i Balcerowicza może prowadzić do zagrożenia ubóstwem osób o niskich zarobkach. A takich w Polsce jest najwięcej.

Kłamano od początku

Błędy i kłamstwa leżały u podstaw tej reformy. Media, licząc na wpływy z reklam, skutecznie zablokowały krytyków tych rozwiązań. Działania wielu OFE rozpoczęto od oszukańczych praktyk inwestycyjnych, wszystkie miały świetne wyniki, często sztucznie zawyżone, nadzór był jak zwykle wyrozumiały i pobłażliwy, z krótkim epizodem staranności za czasów prezesury Cezarego Mecha. Wysokie wskaźniki zyskowności w OFE były wynikiem po części dziwnej inżynierii finansowej. Skutecznie ukrywano straty na konkretnych operacjach często powtarzanych wielokrotnie. Sprzedawano papiery po cenach niższych od rynkowych, kupowano natomiast po cenach wyższych od rynkowych. Ponieważ napływały nowe mld zł z ZUS, w papierach się zgadzało (w 2008 r. OFE otrzymają 33 mld zł z budżetu państwa via ZUS, co miesiąc od 2 do 3 mld zł z naszych składek).

Emerytalne niewolnictwo

Prowizje pobierane przez OFE były i są nadal gigantyczne 7 proc. od wartości składek za sam fakt ich napływu. Wyobraźmy sobie minę klienta banku, który zakładając lokatę bankową na 30 lat miałby zapłacić za to 7 proc. Do tego dochodzą opłaty za zarządzanie, rocznie ok. 0,6 proc. wartości aktywów, które urosły dziś do ok. 134 mld zł, a w 2009r będzie to ok. 180 mld zł.

Do tego opłaty za zmianę przymusowego wcielenia do któregoś z OFE. Co to ma wspólnego z nowoczesną gospodarką wolnorynkową? To czyste niewolnictwo.

Czyje koszty, czyje zyski...

OFE mogą lokować do 40 proc. środków w akcje na GPW, na czym ostatnio w styczniu straciły blisko 6 mld zł pieniędzy emerytów i nie wiadomo czy to koniec. Podczas gdy klienci TFI stracili na giełdzie 11 mld zł, w styczniu 2008 r. mogli rzucić się do panicznej ucieczki, tu nawet zejść z pokładu emerytalnego "Titanica" nie ma możliwości. Około 60 proc. pieniędzy OFE lokują w państwowe obligacje. To blisko 90 mld zł, z których rząd i budżet dotują ZUS, emerytury i podwyżki w sferze budżetowej. Polski emeryt finansuje zatem podwyżki dla lekarzy, którzy często gęsto nie chcą go przyjąć w państwowej przychodni, bo akurat strajkują. Jeśli do tego dołożymy bałagan ustawodawczy, brak systemów informatycznych w ZUS-ie, brak jasnych zasad wypłat i dziedziczenia środków to 12 mln Polaków ma się czym martwić. OFE puchną jak pączki.

W 2006 r. zebrały 590 mln zł zysku netto, w 2007 r. około 700 mln zł. Aż 1,53 mld zł kosztowały nas usługi OFE tylko w 2007 r., podobnie będzie w kolejnych latach. Pamiętajmy, że co roku na emerytury przechodzi blisko 100 tys. Polaków. Gigantycznie rozbudowano biurokrację emerytalną. Przed reformą emerytalną płatnicy składek składali ok.18 mln dokumentów rocznie, a po reformie już 260 mln rocznie.

Ubodzy emeryci

Za grzech pierworodny tak szkodliwej reformy emerytalnej ponoszą winę rząd Jerzego Buzka, którego partia znów jest dziś u władzy, oraz twórcy tej reformy m.in. prof. Marek Góra, który dziś doradza rządowym gremiom. W ostatnich dniach odtrąbiono kolejny cud emerytalny rządu Donalda Tuska. Poinformowano, że za 30 lat polski emeryt otrzyma 5500 zł emerytury. Problem w tym, że dotyczy to wyłącznie dzisiejszego 30-latka, a realna wartość tych pieniędzy za 30 lat to obecnie 1800 zł. Podobnie dzisiejsi 50latkowie przy pensji 3000 zł dostaną emeryturę 1697 zł (dla kobiet) o realnej wartości 1056 zł i 2648 zł (dla mężczyzn), czyli realnie na stan teraźniejszy 1531 zł.

Co z kontrolą?

OFE proponują, by mogły inwestować za granicą docelowo nawet 30 proc. aktywów, choć dotychczas nie wykorzystywały nawet dozwolonego 5% pułapu, bo w Polsce łatwo i dobrze się zarabiało. Trzeba się zastanowić, czy to nie jest droga do wyprowadzenia oszczędności emerytów za granicę.

W wyniku spadków na GPW majątek OFE skurczył się przez ostatnie 12 miesięcy o około 16 mld zł. Tylko w styczniu aktywa zmniejszyły się o 6 mld zł.

Co by było, gdyby OFE zainwestowały w pożyczki subprime za Oceanem? Kto wówczas wyrównałby straty polskim emerytom?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Lobby OFE

+2 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rober (gość)  •

smutne jest ż epolitycy w Polsce chodzą na sznurku finansistów z OFE którzy okradają polaków z ich oszczędności zabierając każdemu 7% jego pieniędzy za co za nic z to że ich walory finansowe skurcza się w wynku inwestycji OFE
- po pierwwsze dlaczego nie ma całkowitego dziedziczenia środków zgromadzonych w OFE
- po drugie dlaczego nie ma 100% gwarancji wpłaconego kapitału lub wyporu opcji ryzyka
- po trzecie czy 7% lub 3,5 % jest adaekwatne do kosztówzarządzanai i utrzymania OFE czy służy do drenażu przyszłych portfeli emerytów
- po czwarte ile to daje (zabiera)w skali całego okresu płacenia składki przyszłemu emerytowi np 40 lat
- po piate dlaczego zwsze politycy bronia OFE a mają gdzioeś dobro obywateli i uchwalaja prawo które pozwala nas okradać. Pytanie retoryczne głupota czy pisanie prawa pod zamówienie ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Głodowe emerytury z OFE

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wert (gość)  •

Post usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Głodowe emerytury z OFE

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wert (gość)  •

Post usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.

odpowiedzi (0)

skomentuj