dlaczego szkolnictwo, drugi, a nawet kolejny kierunek powinien być bezpłatny?? mojr rozmyslenia
Ewelina (gość)
09.09.11, 20:02:46
Moja wypowiedź może być chaotyczna, ale postaram się przekazać większość tego, co chcę powiedzieć.
Moim zdaniem studiowanie jednego , czy też więcej kierunków powinno być bezpłatne z wielu względów po pierwsze jak wiemy studia programują w pewien sposób myślenie na różne tematy i dopiero studiując dwa kierunki człowiek jest w stanie to zauważyć, mało tego wyrobić sobie szerszą i bardziej trafną opinię w stosunku do rzeczywistości. Człowiek staje się bardziej krytyczny i więcej zauważa. Po drugie i tutaj odnoszę się do tego, że Ci bardzo zdolni studenci otrzymają szansę studiowania drugiego kierunku za darmo jednak życie wygląda tak, że to mniej zdolni a bardziej ambitni i pilni studenci chcą się uczyć i zdobywać szersze kwalifikacje. Nie są oni super zdolni, ale mimo to poświęcają się po to by móc stanowić konkurencję dla innych. Mało tego osoba, która nie jest super mózgiem musi więcej czasu poświęcać na naukę, tym bardziej oddając się dwóm kierunkom. Mawiają niektórzy praca, ale jak wówczas pracować??? Studiując na 2 kierunkach dziennych? Czasami trudno 1 dzienny pogodzić z pracą jak 2? Mawiacie weekendy, a odpoczynek??? Mają takie osoby paść rozumiem?? Sytuacja jaką możemy zawdzięczać rządowi doprowadzi do tego, że biedniejsi ale ambitni uczniowie chcący poprawić swą sytuację na rynku pracy i w przyszłości zostają pozbawieni takiej szansy, natomiast bogaci studenci tzn. ich rodzice , których na to stać mogą swe dzieci kształcić i sprawiać , że będą bezapelacyjnymi kandydatami w walce o pracę. Do czego może to doprowadzić? Na przykład do większych jeszcze różnic pomiędzy społeczeństwem. Bogaci będą bogatszymi, biedni biedniejszymi. Ci mniej zdolni, a bogaci od tych ambitnych acz zdolnych od najzdolniejszych będą mieć lepsze kwalifikacje za kasę... (teraz mam wrażenie , że rządzący specjalnie stworzyli ową ustawę gdyż ich stać na podnoszenie kompetencji dla swych wnuków i dzieci, przez co zapewnienie im dobrej przyszłości, a Kowalskiego nie, i mimo , że Kowalski suma sumarum ma dziecko zdolniejsze to i co z tego?). Dalej, z moich obserwacji dotyczących wybitnych jednostek zauważyłam iż wcale nie byli oni prymusami ani w szkole, ani na studiach, Nie rzadko mieli problemy z nauką , a mimo to stworzyli wielkie rzeczy Einstein choćby nawet. Kontynuując często zdarza się , że dopiero po skończeniu studiów człowiek odkrywa iż to nie było to , a on chce zrobić coś więcej dla siebie , czy innych, zmienić swoje życie. Takim przykładem może być noblista A. Shweitzer, który studiował teologię i zdaje się filozofię, jednak chciał pomagać ludziom i w wieku około 25 lat zdecydował się na studiowanie medycyny. Zbudował szpital w Lambarene w Afryce gdzie pomagał potrzebującym za to właśnie otrzymał Nobla. Z jego życiorysu wiemy iż nie był wyróżniającym się uczniem, a jednak osiągnął tak wiele. Dalej jest podobno napisane , że można 1 semestr studiować jakby za darmo i zmienić studia? Ale , czy po 1 semestrze da się ocenić , czy podjęło się dobrą czy złą decyzję? Zwłaszcza w wieku 20 lat? Dlaczego zatem zabieramy młodym i starszym ludziom możliwość odmiany swego życia, losu? Dlaczego zabieramy im możliwość szczęścia? Taka ustawa sprawia , że tracimy możliwość posiadania specjalistów i osób o szerokim wykształceniu. Zmuszamy człowieka do spłycenia siebie , obrania jednego toru bez możliwości zmiany. Kiedyś mój profesor na UJ wspomniał na zajęciach , że dawniej to było tak, że studiowało się trochę tu, trochę tam , a potem obierało się 1 kierunek i się go kończyło, ale człowiek zdobywał cenne doświadczenie, dlatego tak wielu słynnych twórców zapisane ma w życiorysach iż studiowało w wielu krajach, na wielu uczelniach. Nie bardzo mam czas kontynuować wywód , ale rząd zapomina , że osoby bardziej wszechstronne mają szansę mieć lepszą pracę , zarabiać więcej kasy i więcej dokładać do emerytur. Jednak dobrze by było, gdyby P. Kurdycka nie myślała tylko o sobie, ale także o narodzie, z resztą jak większość chyba polityków jakich obecnie mamy. Czytałam ostatnio wywiad z jednym znanym politykiem i zacytuję jego słowa ,,jestem w polityce dla pieniędzy" sądzę , że te słowa wyrażają wszystko...
+4 / -2
zgłoś naruszenie
odpowiedz