Menu Region

W Monachium powalczymy o tarczę i fotel szefa NATO

W Monachium powalczymy o tarczę i fotel szefa NATO

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Podczas międzynarodowej konferencji bezpieczeństwa w Monachium dojdzie do dwóch niezwykle istotnych wydarzeń dla Polski
Amerykańska tarcza antyrakietowa oraz stosunki Stanów Zjednoczonych z Rosją i krajami UE zdominują rozpoczętą w piątek w Monachium międzynarodową konferencję bezpieczeństwa, która potrwa do niedzieli.

W sobotę premier Donald Tusk po raz pierwszy ma się spotkać z najwyższym przedstawicielem administracji Baracka Obamy wiceprezydentem Joe Bidenem. Za to szef MSZ Radek Sikorski będzie przekonywał do swej kandydatury na sekretarza generalnego NATO.

W Monachium będą się rozstrzygać losy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach. Wielu polityków spodziewa się nawet, że Joe Biden ogłosi tam zawieszenie prac nad systemem.
Polski MSZ jest jednak optymistycznie nastawiony.
- Słyszy się o różnych spekulacjach, ale z tego, co wiem, administracja Obamy jeszcze się organizuje. Takie porozumienia wymagają natomiast długich i żmudnych negocjacji. Tego się nie załatwia jedną rozmową - przekonywał wczoraj Radosław Sikorski.

Wiadomo, że rozmowa wiceprezydenta Bidena z premierem z Tuskiem ma być elementem takich właśnie żmudnych negocjacji. Jeszcze przed konferencją anonimowy przedstawiciel administracji USA tłumaczył, że Biden ma zebrać w Monachium opinie wszystkich ważniejszych partnerów USA. Ostateczną decyzję o tarczy podejmie prezydent Barack Obama.

Złym sygnałem dla Polski mogą być zapowiedzi o zbliżeniu USA z Rosją, które regularnie padają z ust podwładnych nowego prezydenta USA. Według nieoficjalnych informacji, Ameryka zrezygnuje z tarczy w zamian za gotowość Moskwy do wynegocjowania nowego układu o redukcji arsenałów atomowych obu krajów aż o 80 proc. Poprzedni układ START z 1991 roku wygasa w grudniu.

Moskwa już zmieniła swój ton wobec Ameryki. W piątek minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył, że Kreml wyraził zgodę na tranzyt przez Rosję dostaw dla wojsk NATO w Afganistanie. W ten sposób Moskwa pomoże Amerykanom rozwiązać problem szlaków, przerwanych ostatnio przez talibów na afgańsko-pakistańskim pograniczu. Od tych dostaw zależy z kolei powodzenie całej operacji.

Wszystko więc wskazuje na to, że w tym roku USA i Rosja będą rozmawiać w spokojnym tonie. Choćby dlatego że Moskwę w Monachium reprezentuje tym razem wicepremier Siergiej Iwanow, a nie Władimir Putin, który w ubiegłorocznym przemówieniu ostro zbeształ Amerykę za "jednostronną politykę zagraniczną" .
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się