Menu Region

Zahorski w meczu z Litwą chce się w końcu przełamać

Zahorski w meczu z Litwą chce się w końcu przełamać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Napastnik Górnika Zabrze Tomasz Zahorski wierzy, że Leo Beenhakker da mu szansę na występ w sobotnim spotkaniu i wreszcie strzeli bramkę
Reprezentantom Polski wreszcie zaświeciło słońce. Po tygodniu pochmurnej i deszczowej pogody podczas zgrupowania kadry na portugalskim wybrzeżu Algarve wczoraj zdecydowanie poprawiła się aura.

- To dobry znak przed czekającymi nas tutaj meczami z Litwą i Walią - twierdzi dyrektor reprezentacji Jan de Zeeuw. - Nareszcie będzie można normalnie realizować program i potrenować na naturalnej murawie, a nie na sztucznej trawie.


Na sztuczną nawierzchnię na boisku FC Ferreiras narzekają nieprzyzwyczajeni do niej zawodnicy i selekcjoner Leo Beenhakker. - Już nie wiadomo co lepsze, czy grząskie boisko czy twarda, plastikowa płyta, po której stawy siadają - mówi napastnik Górnika Zabrze Tomasz Zahorski.

Doskonale z tych niedogodności grożących odniesieniem ciężkich kontuzji zdaje sobie sprawę trener Beenhakker. Dlatego w przeddzień meczu z Litwą zaordynował przedpołudniowy lekki trening na pobliskiej plaży. - Chłopcy pobiegali trochę po piasku, zagrali w "dziadka", a na koniec mieli rugby w oceanie - informuje rzecznik kadry Marta Alf.

Gdy z piłką w wodę wbiegł nagle Łukasz Trałka i odrzucił futbolówkę Adamowi Danchowi, w falę skoczyli za nimi pozostali piłkarze. Spontaniczna kąpiel w Atlantyku w reprezentacyjnych dresach rozbawiła dość ponure dotychczas towarzystwo.

Uśmiech w końcu zagościł na twarzy selekcjonera, który jeszcze dzień wcześniej strasznie irytował się na reprezentantów, że w ogóle ze sobą nie rozmawiają, nie dokazują i brakuje w nich kompletnie werwy.

Na wzburzonym oceanie są znakomite warunki do surfowania. Nikt z kadrowiczów nawet jeszcze nie spróbował wbić się w piankę i poszaleć na desce, jak choćby niespełna miesiąc wcześniej w tym samym miejscu czynił to najlepszy polski snajper w Bundeslidze Artur Wichniarek w czasie obozu przygotowawczego Arminii Bielefeld.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

mecz Polska - Litwa

+7 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marek MARCINIAK (gość)  •

NOWE BARWY NARODOWE
W sobotę wieczorem podczas towarzyskiego meczu z Litwą piłkarska reprezentacja Polski zaskoczyła mnie nie tylko słabą grą.
I o ile remis 1 do 1 można wybaczyć naszej drużynie składającej się przede wszystkim z zawodników rezerwowych oraz debiutantów. Jednak całkowitym nieporozumieniem są nowe stroje w jakich występowali w portugalskim Fargo polscy piłkarze. Przecież czarne kołnierzyki nie mają nic wspólnego z naszymi barwami narodowymi. Chyba, że nowy prezes PZPN chciał zaakcentować w widoczny sposób korupcyjne rewelacje związane z rodzimym futbolem ? Tylko wówczas należało pożyczyć czarne koszule od sędziowskich kompletów. I rozgrywać wszystkie mecze przez najbliższych kilka lat, na znak pokory wobec oszukiwanych kibiców, w barwach czarno-czerwonych. Marek Marciniak

odpowiedzi (0)

skomentuj

mecz Polska - Litwa

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marek MARCINIAK (gość)  •

NOWE BARWY NARODOWE
W sobotę wieczorem podczas towarzyskiego meczu z Litwą piłkarska reprezentacja Polski zaskoczyła mnie nie tylko słabą grą.
I o ile remis 1 do 1 można wybaczyć naszej drużynie składającej się przede wszystkim z zawodników rezerwowych oraz debiutantów. Jednak całkowitym nieporozumieniem są nowe stroje w jakich występowali w portugalskim Fargo polscy piłkarze. Przecież czarne kołnierzyki nie mają nic wspólnego z naszymi barwami narodowymi. Chyba, że nowy prezes PZPN chciał zaakcentować w widoczny sposób korupcyjne rewelacje związane z rodzimym futbolem ? Tylko wówczas należało pożyczyć czarne koszule od sędziowskich kompletów. I rozgrywać wszystkie mecze przez najbliższych kilka lat, na znak pokory wobec oszukiwanych kibiców, w barwach czarno-czerwonych. Marek Marciniak

odpowiedzi (0)

skomentuj

Integracja reprezentacji

+6 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

barracuda (gość)  •

Cytat :"Uśmiech w końcu zagościł na twarzy selekcjonera, który jeszcze dzień wcześniej strasznie irytował się na reprezentantów, że w ogóle ze sobą nie rozmawiają, nie dokazują i brakuje w nich kompletnie werwy "
Trzeba tu przypomniec ,iz ekipa Wojcika integrowala sie w Palacyku Kawalera w Swierklancu grupowo dokazujac z zamowionymi panienkami z okolicznych burdeli .
Tempo integracji przyspieszalo wraz z iloscia obalonych butelek .
Slynne byly tez w sumie ponizajace "otrzesiny " w reprezentacji .
Prostackie to wszystko w sumie bylo , ale .. druzyne integrowalo , bo taki byl poziom intelektualny tych ludzi .

odpowiedzi (0)

skomentuj