Menu Region

Monika Libicka: Kościół musi otworzyć oczy

Monika Libicka: Kościół musi otworzyć oczy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

dziennikarka działu opinie

Prześlij Drukuj
Bankowiec, pedagog i pracownik hotelu, których łączą traumatyczne doświadczenia z młodości, założyli religijne zgromadzenie pustelnicze. Celem ich małej wspólnoty ma być pomoc ludziom, którzy, tak jak oni, doświadczyli molestowania seksualnego ze strony księży.
Ich działalność w miejskim hospicjum i praca z ofiarami pedofilów w sutannach to świadectwo wiary, które trudno podważać. Jednak na razie ich wspólnota jest nielegalna, bo nie ma akceptacji łódzkiego arcybiskupa. Nie wiadomo, jakie zdanie będzie miał o ich działalności Watykan, do którego zwrócili się z prośbą o legalizację.

Papież Benedykt XVI podczas pielgrzymki rok temu spotkał się w Nowym Jorku z ofiarami pedofilów i obiecał, że zrobi wszystko, by nikt już nie został w taki sposób przez księży skrzywdzony. W 2003 roku Watykan wydał nowe reguły postępowania w sprawach molestowania, mające zrywać z dotychczasową praktyką zamiatania takich skandali pod dywan.
O tym, jak bardzo taka zmiana jest potrzebna i jak trudno przebija się ona do świadomości wielu kościelnych hierarchów, świadczy choćby szeroko opisywany przez media przypadek kurii szczecińskiej, w której przez 13 lat chroniono pedofila. Mimo informacji wskazujących na popełnianie przestępstw ksiądz pedofil nie tylko nie został ukarany, ale dalej pracował z młodzieżą.

Na szczęście w Kościele coraz częściej słychać głosy świadczące o innym podejściu do tego problemu. Takie jak o. Jacka Prusaka, który otwarcie przyznaje, że "od Kościoła oczekuje reagowania na ludzką krzywdę w odpowiednim czasie i z uwzględnieniem właściwych środków.

Dobro Kościoła nie może być pojmowane w sposób urągający Ewangelii. Ofiary nie są abstrakcyjnymi bytami". Powstaje pytanie, do kogo mogą się zwrócić, by uniknąć napiętnowania i otrzymać pomoc? Kościół musi znaleźć odpowiedź na to pytanie, jeśli chce, by takie zgromadzenia, jak to założone przez trzech mężczyzn z Łodzi, nie były potrzebne.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się