SPORT

    Lindsey Vonn zamierza zabrać do USA całe złoto

    Lindsey Vonn zamierza zabrać do USA całe złoto

    Przemysław Franczak

    Polska

    Polska

    Czas na naprawdę ostrą jazdę. W słynnym francuskim kurorcie Val d'Isere rozpoczęły się 40. Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Alpejskim.
    Inauguracja był zgodna z prognozami: po zwycięstwo w supergigancie pań pojechała Amerykanka Lindsey Vonn. 24-latka z Vail w stanie Kolorado marzy, by zdobyć tu pięć medali.

    200 tys. widzów, 1,5 tys. dziennikarzy, 600 uczestników, 73 reprezentacje, bezpośrednie transmisje do 30 krajów - tak najważniejsza impreza zimowego sezonu wygląda w liczbach. Zdaniem organizatorów pod każdym względem będzie rekordowa. Zysków również. Bo kryzys na razie trzyma się od narciarstwa z daleka.

    Nie było zresztą chyba lepszego miejsca, by pokazać, że boom na białe szaleństwo wcale nie słabnie. Francuzi nie bez kozery mówią o Val d'Isere, że to "najpiękniejsza przestrzeń narciarska globu".

    W tych, by zacytować klasyka, niepowtarzalnych okolicznościach przyrody do wzięcia jest 11 kompletów medali (jeden w zawodach drużynowych). Pierwszy powędrował w dość niespodziewane ręce. Nie licząc bowiem Vonn, która udźwignęła presję wielkiej faworytki, na podium znalazło się miejsce dla Francuzki Marie Marchand-Arivier. Dotychczas największym sukcesem 23-letniej reprezentantki gospodarzy było trzecie miejsce w zawodach Pucharu Świata. Z kolei brązowy medal zdobyła Austriaczka Andrea Fischbacher, która w ostatnich tygodniach pokazywała, że jest raczej bez formy.

    - Wszystkie jesteśmy bohaterkami - uśmiechała się na mecie Vonn. - Ta trasa jest potwornie trudna. Pofałdowana, kręta, zlodzona. Dałam z siebie wszystko i teraz jestem wniebowzięta - cieszyła się Amerykanka, która zdobyła pierwszy złoty medal MŚ w karierze. I ma apetyt na więcej. - Zobaczymy. To będą wyczerpujące dwa tygodnie - podkreślała.

    Kandydatką na pierwszoplanową aktorkę mistrzostw ciągle jest też Niemka Maria Riesch. Wczoraj nie jechała równo - była ósma - ale nie wolno jej przekreślać. Wespół z Vonn, swoją rówieśniczką, dyktują warunki w PŚ i są w stanie wygrywać w każdej z pięciu konkurencji. Co ciekawe, marzą o tym, aby udało im się wygrać... wspólnie.

    Panie bowiem bardzo się przyjaźnią i na każdym kroku to podkreślają. W światku, w którym chodzi głównie o pieniądze, sławę i sukcesy, są więc bardzo interesującym zjawiskiem. Z jednej strony niby rywalizują, a z drugiej motywują się nawzajem, podpowiadają podczas zawodów i jedzą sobie z dzióbków.

    Vonn: - To trwała przyjaźń. Dobrze jest mieć przy boku kogoś, kto dobrze cię rozumie i z kim możesz szczerze pogadać. Zwłaszcza gdy wie, z jak dużą presją musisz sobie codziennie radzić. Z Marią świetnie się uzupełniamy.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Jagiellonia Białystok Live 26 49 15 4 7 50-28
    2 Legia Warszawa Live 26 48 14 6 6 52-28
    3 Lech Poznań Live 26 48 14 6 6 43-20
    4 Lechia Gdańsk Live 26 46 14 4 8 41-32
    5 Zagłębie Lubin Live 26 38 10 8 8 33-29
    6 Wisła Kraków Live 26 37 11 4 11 40-41
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 26 36 10 6 10 27-34
    8 Korona Kielce Live 26 35 11 2 13 38-51
    9 Pogoń Szczecin Live 26 33 7 12 7 37-35
    10 Wisła Płock Live 26 32 8 8 10 34-37
    11 Arka Gdynia Live 26 30 8 6 12 32-38
    12 Ruch Chorzów Live 26 29 10 3 13 36-40
    13 Śląsk Wrocław Live 26 29 7 8 11 28-41
    14 Piast Gliwice Live 26 28 7 7 12 30-46
    15 Cracovia Live 26 27 5 12 9 35-37
    16 Górnik Łęczna Live 26 23 5 8 13 25-44