Menu Region

Dwóch Brożków to dla Leo chyba za dużo

Dwóch Brożków to dla Leo chyba za dużo

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Bartosz Karcz

Prześlij Drukuj
O tym czy w reprezentacji Polski zagrają kiedyś obaj bracia Brożkowie, z Pawłem Brożkiem, piłkarzem Wisły Kraków, rozmawia Bartosz Karcz
Maciej Skorża bardzo chwalił Pańskie zaangażowanie w pracę w Hiszpanii. Stwierdził nawet, że może Pan być wzorem dla innych graczy.
Miło słyszeć takie słowa naszego trenera.

W trzech sparingach zdobył Pan tylko jedną bramkę. Kibice na forach internetowych żartują jednak, że to dobrze, bo jak Paweł Brożek nie strzela za dużo w sparingach, to później jest skuteczny w meczach o stawkę.
Podczas tego pierwszego zgrupowania koncentrowaliśmy się przede wszystkim na przygotowaniu fizycznym. W takim okresie trudniej jest o tak zwane czucie piłki, a co za tym idzie, i o skuteczność. Forma ma przyjść na pierwszy ligowy mecz i dlatego nie przejmuję się zbytnio tym, że strzeliłem tylko jednego gola. Najważniejsze, by regularnie zacząć trafiać do siatki, gdy już rozpocznie się walka o stawkę.

Gol w meczu z Szachtarem zaliczył Pan po podaniu nowego partnera z ataku. Jak ocenia Pan Beto?
Widać, że Brazylijczyk to silny piłkarz, który potrafi grać tyłem do bramki. Powinien być dla nas wzmocnieniem, a już na pewno dzięki jego przyjściu zwiększy się rywalizacja o miejsce w składzie. Jeśli Beto będzie grał w podstawowej jedenastce, to nieco zmieni się też moja rola w drużynie. Myślę, że to Beto będzie wysuniętym napastnikiem, a ja będę grał tego drugiego, trochę cofniętego zawodnika i z większym bagażem zadań defensywnych.

Maciej Skorża podkreśla również, że podczas meczów sparingowych w Hiszpanii mieliście sporo fragmentów bardzo dobrej, kombinacyjnej gry.
Lepiej spisywaliśmy się z silnymi przeciwnikami, Basel i Szachtarem. Jednak też wynikało to z tego, że te drużyny starały się grać ofensywnie, co i nam nieco ułatwiało zadanie w ataku. Natomiast Brasov i przede wszystkim Denia koncentrowały się głównie na obronie. Musieliśmy się przebijać przez mur. Inna sprawa, że w lidze najczęściej właśnie z takimi rywalami mamy do czynienia i jakoś musimy sobie z tym radzić.

Tuż przed Waszym powrotem z Hiszpanii okazało się, że wiosną na pewno zostaniecie na Reymonta. Jak przyjęliście tę wiadomość?
Z wielką radością. To będzie miało ogromne znaczenie w walce o mistrzostwo Polski. Nasi kibice potrafią przecież stworzyć na Reymonta fantastyczną atmosferę.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się