Menu Region

Brakuje ci babci lub dziadka? Pożycz ich!

Brakuje ci babci lub dziadka? Pożycz ich!

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Aleksander Król

1Komentarz Prześlij Drukuj
Słuchacze Śląskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Raciborzu wejdą w role przyszywanych babć i dziadków. W mieście rusza program gwarantujący dzieciom kontakt ze starszymi ludźmi.
- Nie każdy maluch ma kogoś takiego, kto przytuli, opowie bajkę i przypilnuje, gdy mama jest w pracy. Odtąd będzie mógł wypożyczyć sobie babcię lub dziadka - mówią raciborscy seniorzy.
W najbliższym czasie w siedzibie ŚUTW zorganizowane zostaną seminaria na temat tego, jak zostać dobrą babcią. - Zakładamy, że nie każdy musi mieć taką wiedzę, dlatego chcemy zaprosić na spotkania psychologów i wymieniać poglądy - mówi Piotr Klima, prezes organizacji.

Jednak większość zainteresowanych ma już potrzebne doświadczenia.

- Mieliśmy pięcioro wnucząt. W sąsiedztwie mieszkało młode małżeństwo z małym dzieckiem. Byliśmy na emeryturach, więc sąsiedzi zawsze mogli na nas liczyć. Gdy trzeba było, pomagaliśmy ich córeczce wybrać się do szkoły, często odprowadzaliśmy ją na religię - wspomina Danuta Myga, jedna ze "studentek".

Raciborski ŚUTW liczy ponad 180 osób, przyszywanymi babciami i dziadkami zamierza zostać kilkanaście osób. Z ich pomocy będą mogli skorzystać zabiegani rodzice, którzy nie mogą podrzucić dziecka do swoich matek i ojców, bo ci albo nie żyją, albo mieszkają daleko lub też nie mają z nimi najlepszych relacji.

Na uniwersytet zgłaszają się już pierwsze zainteresowane małżeństwa. Za miesiąc lub dwa odbędą się pierwsze "adopcje". - Dopracowujemy program. Chcemy, by rodzice mogli najpierw poznać osobę, która będzie przychodziła do dziecka - mówi Klima.

Chodzi też o to, by jak najlepiej dobrać "dziadków" do konkretnej rodziny. - Może się tak zdarzyć, że rodzice będą chcieli, by babcia pomogła dziecku w lekcjach, wówczas trzeba będzie wysłać im taką, która sobie z tym poradzi - mówi Piotr Klima.

Co ważne, takie usługi będą darmowe. Na uniwersytecie zapewniają, że korzyść z "adopcji" będzie obopólna. Starsi ludzie bardzo często nie mają nawet z kim porozmawiać, przekazać wiedzy i zarazić swoją pasją.

- Czterech moich wnuków mieszka za granicą. Choć często dzwonią i wysyłają kartki na Dzień Babci, brakuje mi ich bliskości. Dlatego bardzo chcę mieć przyszywanego wnuka- mówi Barbara Mika. - Mam pewne obawy, ale wierzę, że sobie poradzę. Lubię dzieci. Poza tym mogę jeszcze czegoś jakiegoś malucha nauczyć, na przykład języka niemieckiego - dodaje.

"Adopcja" babć i dziadków jest bardzo popularna na Zachodzie. W Polsce ograniczała się dotąd do kontaktów z internetu i ogłoszeń typu: "Szukam babci dla mojego dziecka". Takie rozwiązanie krytykuje Piotr Klima: - To nie mogą być ludzie z ulicy. My na uniwersytecie dobrze się znamy i za siebie ręczymy - zapewnia.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Szukam babci i dziadka

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Przemyśl to proszę (gość)  •

Witam serdecznie mam na imię Gosia ma 24 lata uczę się zaoczenie, pracuje dorywczo nie mam wesoło Słodko w życiu. Ale ma zdrowa śliczna córeczkę ma 3 lata. Mieszkamy w małym mieszkaniu ale to nie ważne ❕ szukamy miłych i sympatycznych dziadków nie dla pieniędzy tylko dla miłości do rozmowy do wspólnego posiłku.

odpowiedzi (0)

skomentuj