Menu Region

Siatkarze na tropach Marco Polo

Siatkarze na tropach Marco Polo

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Małolepszy

Prześlij Drukuj
Trzydzieści sześć godzin trwała podróż polskich siatkarzy z Egiptu, gdzie grali w ostatni weekend, do chińskiego miasta Hangzhou. W sobotę i niedzielę rozegrają tutaj kolejne dwa mecze Ligi Światowej.
Do składu, który mocno się ośmieszył, przegrywając pierwszy mecz z Egiptem 2:3, dołączyli Mariusz Wlazły i Daniel Pliński. Do Polski wrócili zaś Marcin Grzyb i Michał Bąkiewicz. Z podstawowej szóstki wciąż odpoczywają Zagumny, Świderski, Winiarski i Ignaczak. Trener Raúl Lozano na razie konsekwentnie trzyma się więc zapowiedzi, że LŚ traktuje bardzo ulgowo.

Hangzhou, gdzie zagrają nasi siatkarze, to 6,5-milionowe miasto na wschodnim wybrzeżu Chin.
Jego historia liczy... 2,2 tys. lat. W IX w. było siedzibą 14 cesarzy i królów. W XIII w. dotarł tam słynny podróżnik Marco Polo, który określił Hangzhou jako jedno z najwspanialszych miast na świecie. Także dziś metropolia może budzić podziw. Siatkarze nie mają jak zwykle za dużo czasu na zwiedzanie, ale tylko sportowy kompleks, w którym będą rozgrywać mecze, musi budzić szacunek.

Stadion piłkarski na 51 tys. widzów, hala na 8,5 tys., olimpijski basen, boisko rozgrzewkowe, korty, hala gimnastyczna. Wszystko niemal nowe. - Słowem centrum, jakiego w Polsce nie ma i pewnie nie będzie - mówi menedżer kadry Witold Roman.

Występy w odpowiedniku Ligi Światowej, czyli rozgrywkach o World Grand Prix, rozpoczynają też nasze Złotka. We włoskim Alassio Polki zmierzą się z dziś z Kubankami. W sobotę mecz z Włoszkami, a w niedzielę z Dominikaną.

Podopieczne Marco Bonitty wezmą jeszcze udział w turniejach we Wrocławiu (27-29 czerwca) i na Tajwanie (4-6 lipca). Jeśli znajdą się wśród pięciu najlepszych drużyn cyklu, polecą do Japonii na turniej finałowy w Jokohamie (9-13 lipca).

Do Włoch trener Marco Bonitta nie zabrał kilku podstawowych zawodniczek, które - tak jak siatkarze - odpoczywają. W Alassio nie zagrają m.in. Małgorzata Glinka-Mogentale i Katarzyna Skowrońska-Dolata. O sukces będzie więc trudno, bo Włoszki i Kubanki wystąpią niemal w najsilniejszych składach.

Ten turniej będzie pierwszym występem Polek od czasu awantury, po której Bonitta wyrzucił z kadry trzy zawodniczki (Skowrońską, Barańską i Skorupę), by po jednym dniu przywrócić je do składu.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się