Menu Region

Agaton Koziński: Polska, czyli

Agaton Koziński: Polska, czyli Azja Europy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

redaktor działu opinie

Prześlij Drukuj
Bitwy w rosyjskich miastach, kłótnie na szczytach władzy na Ukrainie, antyestablishmentowe manifestacje w Davos, dzikie strajki we Francji i Wielkiej Brytanii. Tak wygląda Europa w obliczu kryzysu gospodarczego. Ale gorzej sytuacja wygląda w Azji.
Chiny zanotowały prawie zerowy wzrost PKB w czwartym kwartale ubiegłego roku. Japońska gospodarka skurczyła się o 10 proc., singapurska o 17 proc., a południowokoreańska aż o 21 proc. Czytając te liczby, dziwię się, jakim cudem tamtejszym władzom udaje się powstrzymać obywateli od gigantycznych protestów - takich chociażby jak w Rosji. Być może udaje im się ich uniknąć, bo wiedzą, że kryzys to nie koniec świata. Aby o tym pamiętać, wystarczy zajrzeć do słownika języka mandaryńskiego. W nim słowo "kryzys" zapisuje się za pomocą dwóch znaków, z których pierwszy oznacza "zagrożenie", a drugi "nowe możliwości". Załamanie gospodarcze to sygnał: obecne możliwości rozwoju się wyczerpały, trzeba szukać nowych.
Azjatyckie tygrysy przerabiały to niedawno, gdy w 1997 r. wybuchł poprzedni kryzys. Wtedy w Rosji także doszło do zamieszek, które doprowadziły do upadku Borysa Jelcyna i wyniosły do władzy Władimira Putina. Azjaci nie zmieniali systemu, tylko go reformowali - dzięki temu wyszli z kłopotów i w XXI w. weszli z prężnie rozwijającymi się gospodarkami.

Jaki z tego płynie wniosek? By na kryzys patrzeć w kategoriach szans, nie zagrożeń. Polska ma szansę, by dokonać cywilizacyjnego skoku. Głównie dzięki temu, że światowe finanse zostały postawione na głowie, a nasze nie. Teraz Zachód musi zapłacić za uporządkowanie systemu bankowego, a my w tym czasie możemy ciągle się rozwijać. Ale do tego potrzeba azjatyckiej dyscypliny. Bierzmy więc przykład z Japończyków, a nie z Rosjan i Francuzów, którzy są dobrzy tylko w budowaniu barykad, ani z Ukraińców, którzy osiągają mistrzostwo w kłótniach na szczeblach władzy. Pamiętajmy, praca popłaca - zwłaszcza w kryzysie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się