Menu Region

Paulina Nowosielska: Cięcia, cięcia, cięcia

Paulina Nowosielska: Cięcia, cięcia, cięcia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

dziennikarka działu opinie

Prześlij Drukuj
Daję najświętsze słowo honoru, że nie zetnę ani złotówki z tego, co należy się pacjentom. To słowa minister zdrowia Ewy Kopacz. Po konsultacjach z szefami swoich departamentów postanowiła postawić premierowi twarde warunki.
450 mln zł i ani złotówki więcej. To byłby krwawy wkład jej resortu w ramach poszukiwanych przez rząd 17 mld oszczędności. Minister Kopacz można wierzyć, że ciąć nie chce. Byłby to gwóźdź do trumny dla wielu jej pomysłów. Jednak w imię zasady nie chcę, ale muszę może nie mieć wyboru.

Dalsze losy pacjentów to w dużej mierze kwestia interpretacji. Faktem jest, że rząd nie może ciąć budżetu NFZ, czyli instytucji, która kontraktuje ze szpitalami i przychodniami procedury medyczne.

Nie powinno więc być mniej pieniędzy na leczenie czy jeszcze dłuższych kolejek przed gabinetami. Pani minister może oszczędzać tylko w ramach kilku miliardów zł, którymi dysponuje resort. "To na pewno będą wszystkie te zakupy, które ewentualnie były planowane, (...) bieżąca działalność" - tłumaczyła.

To tylko część prawdy. Zwolnienia będą w każdym resorcie. Ale nieoficjalnie wiadomo też, że oszczędności odbiją się na instytucjach podległych resortowi zdrowia. Chodzi m.in. o Główny Inspektorat Sanitarny, Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Urząd Rejestracji Leków, Agencję Oceny Technologii Medycznych. Mniej pieniędzy ma iść także na badania i innowacje. Cięcia poczują na własnej skórze akademie medyczne, które podlegają ministerstwu.

Wiele wskazuje na to, że mniej pieniędzy będzie też na realizację obietnic minister zdrowia. W grę wchodzą takie sprawy, jak leczenie in vitro, podwyżki dla ratowników medycznych, dofinansowanie oddziału kardiologii w Centrum Zdrowia Matki Polki.

Pod olbrzymim znakiem zapytania staje cały plan reformy systemu ochrony zdrowia. Pierwszym winowajcą był, co wielokrotnie powtarzano, prezydent Kaczyński, który wetował kluczowe dla reform ustawy zdrowotne. Winna była też opozycja, która weto podtrzymywała.

Z zapowiadanego przez minister planu B dotyczącego wsparcia budżetowego dla szpitali, które zdecydują się na restrukturyzację też może wiele nie wyjść. Winny tym razem jest kryzys. Słowem, biednemu zawsze wiatr w oczy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się