Menu Region

"Prorok" był cennym agentem w Watykanie

"Prorok" był cennym agentem w Watykanie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Pompowski

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Wczoraj dziennik "Polska" opublikował informację o najniebezpieczniejszym źródle informacji polskiej bezpieki w Watykanie.
Od końca lat 70. do końca 80. ukrywał się jako kontakt informacyjny, pseudonim Prorok. Informacje o jego działalności ujawnił na naszych łamach ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Wciąż nie wiemy, kim jest opisany przez nas współpracownik Departamentu I PRL.

Jednak, jak się dowiedzieliśmy, osoba ukrywająca się pod pseudonimem Prorok przekazywała rezydentowi wywiadu PRL także ręcznie napisane przez siebie raporty. Tylko w ciagu dwóch lat swojej działalności "Prorok" przekazał ponad 400 cennych dla bezpieki informacji.

Powoływał się w nich na informacje z Sekretariatu Stanu. Dotyczyły przede wszystkim sytuacji Kościoła katolickiego za żelazną kurtyną - czyli tak zwanej watykańskiej polityki wschodniej. A także relacji państwo - Kościół. "Prorok" przekazywał szczegółowe informacje na temat papieża Jana Pawła II i jego otoczenia.

Wczorajsza publikacja "Polski" o kulisach działań najgroźniejszego agenta w Watykanie w czasie pontyfikatu polskiego papieża wzbudziła duże zainteresowanie. Informację tę przekazała w porannym wydaniu wiadomości TVP Info. Fragmenty naszego wywiadu z ks. Zaleskim cytowały też strony z wiadomościami codziennymi. - To był najgroźniejszy agent, w Watykanie był szpieg, "Prorok" donosił na papieża - podawały agencje informacyjne.

Sprawą zaskoczony jest polski Kościół. Mimo to żaden z duchownych nie chciał jej komentować. - Komisja Kościelna nie zapoznawała się z tymi dokumentami, ponieważ nie badała dokumentów Departamentu I, czyli wywiadu - tłumaczy ks. Zaleski.

Inni historycy potwierdzają istnienie "Proroka". Historyk IPN Jan Żaryn przyznał, że jego działalność zaszkodziła Watykanowi. Żaryn nie chciał jednak ujawnić, kto kryje się pod tym pseudonimem. - Nie ma wątpliwości, że ks. Zaleski ujawnił agenta, który był najgroźniejszym znanym dotąd informatorem tajnej policji w Kościele - mówi amerykański historyk John Koehler, autor książki "Szpiedzy w Watykanie".

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Koniec lustracji w PKK

+80 / -60

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomasz (gość)  •

To dlatego Polscy purpuraci tak szybko ogłosili zakończenie Lustracji w Polskim Kościele, aby uniemożliwić grzebanie w aktach, niewygodnej dla nich dokumentacji??

odpowiedzi (0)

skomentuj

abp Bolonek

+45 / -42

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

TW (gość)  •

obecnie nuncjusz w Bułgarii

odpowiedzi (0)

skomentuj

W Lublinie jest Filozof

+77 / -94

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kkk (gość)  •

Zabawne nazwy dla kabli

odpowiedzi (0)

skomentuj

Agent watykański

+26 / -25

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gandalf (gość)  •

Pewnie niedługo "nieustraszeni pogromcy TWampirów" triumfalnie ogłoszą , że największym donosicielem na JP II był .......Karol Wojtyła ! Na marginesie - te "badania" obchodzą mnie tyle , co zeszłoroczny śnieg . Nie przybędzie mi z tego ani jedna złotówka do emerytury , prawda i tak nie wyjdzie na jaw , zresztą , jak mawiał pewien znany satyryk : "Prawda jest jak d..a , kazdy ma swoją !" . A o prawdomówności i nieukrywaniu ciemnych sprawek kleru można się - z rzadka - dowiedzieć z przedostajacych się czasem do mediów spraw "przekrętów " finansowych (księża salezjanie z Lubina Śląskiego , parafia elbląska , afera STELLA MARIS z Gdańska ), pedofilii, molestowania seksualnego itd. itp.(vide słynny "guru" zbuntowanych betanek , który - zamiast zostać poddany surowej klauzurze - został namaszczony przez biskupa Stefanka na wikarego w diecezji łomzyńskiej ! ). Taki wizerunek Kościoła mi zupełnie nie odpowiada ! Wysłuchiwanie pouczeń osób , łamiacych głoszone przez nich tezy i nachalnie wciskających się w życie społeczeństwa ,usiłujących wpływać na politykę państwa (zamiast zająć się sprawami wiary),negujących rozwój nauk - szczególnie medycznych - kłóci się z zasadami zdrowego rozsądku .

odpowiedzi (0)

skomentuj