Menu Region

Trenerom Chelsea i Liverpoolu puszczają nerwy

Trenerom Chelsea i Liverpoolu puszczają nerwy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Manchester United idzie przodem jak burza, a za plecami tuman kurzu. Tak obrazowo wygląda sytuacja w czołówce angielskiej Premier League.
Ten tuman kurzu za plecami Czerwonych Diabłów wzbijają dwa zespoły: Liverpool i Chelsea, które w niedzielę (godz. 17) zagrają ze sobą na Anfield Road.

Obie drużyny w ostatnich tygodniach przeżywają lekkie turbulencje. The Reds po trzech remisach (najpierw 0:0 ze Stoke, 1:1 z Evertonem, a ostatnio 1:1 z Wigan) stracili prowadzenie w tabeli i obsunęli się na trzecią lokatę.

Angielska prasa pisze, że trener Rafael Benitez stracił panowanie nad sobą i drużyną.
Wciąż wypomina mu się słowny atak, który na początku stycznia przypuścił na menedżera ManUtd Alexa Ferguson (w sprawie ligowego kalendarza oraz jego podejścia do arbitrów). Teraz Hiszpan rozliczany jest z każdego niemal słowa.

- Nie chcę za dużo powiedzieć, bo... jeszcze powiem za dużo, ale druga połowa była zwariowana. Dlaczego? Bo była zwariowana - mówił roztrzęsiony Hiszpan po środowej wpadce z Wigan. Odczytano to jako atak na grających ostro piłkarzy gospodarzy.

Od kibiców The Reds dostało mu się jednak za to, że w końcówce spotkania zdjął z boiska Stevena Gerrarda, a także Fernando Torresa.

W niedzielę Benitez będzie miał okazję odbudować swoją reputację. W razie wpadki pewnie znów puszczą mu nerwy, czym dostarczy sporo uciechy dziennikarzom.

Niezbyt wesoło jest też w obozie Chelsea. Sztab szkoleniowy londyńczyków, a konkretnie pierwszy trener, czyli Luiz Felipe Scolari, i jego asystent Ray Wilkins zawarli umowę, że na konferencjach po przegranych meczach tłumaczył się będzie ten pierwszy, zaś po wygranych - jego asystent.

Dowcipkujący kilka miesięcy temu Brazylijczyk stał się ostatnio opryskliwy i za wszelkie zło zaczął obwiniać jątrzących dziennikarzy. Wczoraj jednak grzecznie odpowiadał na ich pytania.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się