Menu Region

Właściciele kredytów we frankach przeżyli horror

Właściciele kredytów we frankach przeżyli horror

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Beata Tomaszkiewicz, Tomasz Dominiak

Prześlij Drukuj
Chwilę grozy przeżyli wczoraj posiadacze kredytów hipotecznych we frankach. Szwajcarska waluta przebiła na kilka godzin poziom trzech złotych. Złoty tracił także wobec dolara i euro.
Na szczęście po południu, gdy zza Atlantyku napłynęły lepsze, niż oczekiwano, dane o PKB Stanów Zjednoczonych (analitycy spodziewali się, spadku do 5,5 proc., podczas gdy wyniósł on 3,7 proc.), złoty znów się umocnił.

Ale eksperci nie pozostawiają nam złudzeń - kurs złotego może w tym roku jeszcze nieraz zatrzymać oddech w piersiach Polaków.

Najbardziej osłabienie naszej waluty odczuwają klienci posiadający kredyt we frankach szwajcarskich.
Takie wahania jak wczoraj oznaczają dla wielu wyższe raty. Najdotkliwiej spadek wartości złotego odczuwają osoby, które na zadłużenie zdecydowały się w lipcu ubiegłego roku, czyli wówczas, gdy frank był najtańszy i kosztował tylko ok 2 zł.

- Klienci, którzy w lipcu zaciągnęli kredyt w szwajcarskiej walucie w wysokości ok. 300 tys. zł na 30 lat, zapłacili pierwszą ratę ok. 1538 zł. Teraz, w wyniku niekorzystnych zmian kursu , ich rata jest o prawie 200 zł wyższa - wylicza Bartłomiej Samsonowicz, analityk Comperia.pl.
Różnica mogłaby być jeszcze dotkliwsza, ale na szczęście spada oprocentowanie kredytów we frankach.

Jest to efekt obniżki stóp procentowych w Szwajcarii z poziomu 2,8 proc. w październiku do poniżej 0,8 proc. obecnie. Dlatego osoby, które zadłużyły się na początku ubiegłego roku, przy jeszcze stosunkowo wysokiej cenie franka, po uwzględnieniu spadku stóp płacą obecnie ratę tylko o kilka złotych wyższą.

- W najbliższych miesiącach możemy jeszcze wiele razy mieć do czynienia z takim osłabianiem się złotego jak wczoraj - mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku. - Wystarczy, że liczba inwestorów sprzedających polską walutę znacznie przewyższa liczbę kupujących i złoty traci na wartości.

Osłabieniu złotego sprzyja także wygasający eksport, który powoduje, że zmniejsza się obrót polskim pieniądzem Zdaniem Wiśniewskiego huśtawka ze złotym będzie trwała, dopóki nasza gospodarka nie pokaże lepszych wyników od prognoz. A prognozy na razie mówią o znacznym osłabieniu polskiej gospodarki. PKB za ten rok ma wynieść od 0 do 2 proc.

- Inwestorzy szybciej uciekają z regionu Europy Centralnej i Wschodniej, gdy gorsze są prognozy dla gospodarki amerykańskiej i Europy Zachodniej - dodaje. Uważają, że jeśli USA, w które rząd pompuje miliardy dolarów, nie wychodzą z recesji, to nasz kraj, w którym władze tak silnie nie interweniują, może popaść w jeszcze większe problemy niż Stany Zjednoczone.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się