Grecja: Trwają wybory parlamentarne. Prawdopodobnie znów...

    Grecja: Trwają wybory parlamentarne. Prawdopodobnie znów wygra Syriza [VIDEO]

    Aleksandra Gersz (AIP)/RUPTLY/X-News

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Alexis Tsipras

    Alexis Tsipras ©Lefteris Pitarakis

    Rozpoczęły się przyspieszone wybory parlamentarne w Grecji. Według sondaży największe szanse na wygraną ma ponownie Alexis Tsipras i jego lewicowa partia Syriza. Parlament został rozwiązany w sierpniu z inicjatywy Tsiprasa, po tym jak rząd stracił popularność z powodu wprowadzenia ostrych reform oszczędnościowych. ZOBACZ VIDEO.
    Alexis Tsipras

    Alexis Tsipras ©Lefteris Pitarakis


    RUPTLY/X-News

    Radykalnie lewicowa Syriza, która zwyciężyła w poprzednich, styczniowych wyborach, oraz konserwatywna Nowa Demokracja jak na razie prowadzą w niedzielnym wyścigu do greckiego parlamentu. - Obawiam się, że jeśli Syriza ponownie zostanie wybrana, nasz kraj czekają kolejne wybory, a to by było katastrofalne - mówił przed wyborami lider Nowej Demokracji Vangelis Meimarakis. O trzecie miejsce mogą powalczyć skrajnie prawicowy i antyimigracyjny Złoty Świt oraz Ogólnogrecki Ruch Socjalistyczny (Pasok).

    Jak zaznaczają komentarzy, mało prawdopodobne, aby któreś z tych ugrupowań dostało tyle głosów, aby mogło utworzyć samodzielny rząd. Według Richarda Galpina, komentatora BBC, oznacza to więc okres politycznej niestabilności, który potrwa do czasu zawiązania niezbędnych koalicji. Nowy rząd nie będzie miał łatwego zadania - będzie bowiem musiał borykać się z oszczędnościowymi reformami, które mają wyciągnąć zadłużony kraj z kryzysu.

    Małe szanse na wejście do parlamentu ma Jedność Ludowa - nowo powstała partia, utworzona przez byłych członków Syrizy, przeciwnych porozumieniu z Unią Europejską, a także były koalicjant Syrizy, Niezależni Grecy. Próg wyborczy w Grecji wynosi 3 procent.

    Przyspieszone wybory zostały ogłoszone w sierpniu. Dymisja premiera Alexisa Tsiprasa miała ostudzić emocje deputowanych, którzy sprzeciwiali się warunkom pomocy udzielonej pogrążonej w kryzysie Grecji przez kredytodawców. W zamian za pomoc i utrzymanie kraju w strefie euro Tsipras musiał zgodzić się na dalsze bolesne cięcia w sektorze państwowym, w tym daleko idące reformy emerytalne.

    Lewicowy premier uznał, że lepiej przeprowadzić wybory jeszcze przed tym jak obywatele Ateny na własnej skórze odczują skutki reform.

    Tsiprasowi, mimo buntu wśród członków jego partii, udało się przekonać znaczną część deputowanych do poparcia porozumienia z Unią Europejską i programu pomocowego. Podczas całonocnej sesji w lipcu „za” pakietem pomocowym głosowano 222 deputowanych, 64 było przeciwnych, a 11 wstrzymało się od głosu. Grecja otrzymała już pierwszą transzę (13 miliardów euro) z nowego programu pomocowego o łącznej wysokości 86 miliardów euro.

    Greckie lokale wyborcze zostaną zamknięte o godzinie 19 (18 czasu polskiego). Jak zaznacza BBC, przyspieszone wybory (piąte w ciągu sześciu lat) nie budzą wśród Greków takich emocji jak te w styczniu. Syriza nie zdołała bowiem dotrzymać obietnic i uchronić Ateny od reform oszczędnościowych.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo