Menu Region

Najważniejsze, by wokół Polski był szum

Najważniejsze, by wokół Polski był szum

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Mariusz Staniszewski

Prześlij Drukuj
Z Andrzejem Olechowskim, byłym ministrem spraw zagranicznych, rozmawia Mariusz Staniszewski
Był Pan w Davos. Po co się tam jeździ?
Głównie po to, by zaprezentować swój kraj. To spotkanie przedsię-biorców. Nawiązują kontakty.

Ale kontraktów się tam nie podpisuje.

To nie są targi w naszym rozumieniu. Podczas szczytu odbywają się dyskusje panelowe, które mają głównie cel edukacyjno-polityczny. Politycy i ekonomiści przedstawiają swój punkt widzenia. Interesy załatwia się na spotkaniach nieformalnych. Ale też nie wprost. Po prostu nawiązuje się kontakty i poznaje ludzi.

Które kiedyś zaprocentują?
Tak. Ważne, żeby kraj był dobrze przedstawiony. Żeby każdy uczestnik pamiętał, że podczas jakiejś dyskusji polski premier powiedział coś interesującego. Przedstawił kraj w pozytywnym świetle.


Na ile taka reklama jest traktowana poważnie?

Tam zbierają się bardzo poważni ludzie, którzy rozmawiają o poważnych sprawach. Tam nie można mówić rzeczy nieprzemyślanych, bo audytorium jest zbyt poważne. W interesach jest ważne, by ludzie się spotkali. Wtedy mogą wpaść na wspólny pomysł. Tak rodzą się wielkie projekty gospodarcze.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się