Menu Region

Dziekański zginął przez brutalność kanadyjskich policjantów

Dziekański zginął przez brutalność kanadyjskich policjantów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Różycki

1Komentarz Prześlij Drukuj
Tuż przed swoją śmiercią Robert Dziekański był wyczerpany, głodny i cierpiał na skutek zmiany strefy czasowej.
Z zeznań przedstawicieli służby celnej wynika, że kanadyjska policja zbyt pochopnie użyła paralizatorów, co doprowadziło do jego śmierci.

Polak zmarł na lotnisku w Vancouver 14 października 2007 r. po spędzeniu na lotnisku 10 godzin. - To zrozumiałe, że był sfrustrowany i zniecierpliwiony. Nie czuł się dobrze, był spragniony i pewnie też głodny - zeznawała w poniedziałek przedstawicielka służb imigracyjnych Juliette Van Agteren.

Zeznania te zaprzeczają wcześniejszym stwierdzeniom czwórki policjantów, którzy pięciokrotnie razili Roberta Dziekańskiego paralizatorem. Twierdzili oni, że Dziekański, 40-letni pracownik budowlany, dostał ataku szału i cierpiał na syndrom odstawienia alkoholowego.

Jednak wielu świadków twierdziło, że Polak był jedynie zdenerwowany. - Nic w jego działaniach nie wzbudzało moich obaw - zeznała celniczka Kelly MacKenzie.

Podczas przesłuchania zaprezentowano nagranie wideo, na którym pięciu przedstawicieli kanadyjskiej straży granicznej próbuje rozmawiać z Polakiem w języku, którego on nie rozumiał, o dokumentach, których nie mógł przeczytać.

Mimo to celnicy zeznali, że kontakt z Dziekańskim był dobry, a wszystkich formalności udało się dopełnić bez tłumacza.

- Zrobiliśmy nawet więcej, niż od nas się wymaga. Byłam tego wieczora dumna ze swoich podwładnych - mówiła Alexandra Currie, szefowa zmiany służby imigracyjnej w tragiczną noc. Dodała, że jej pracownicy pomogli Dziekańskiemu odnaleźć bagaż, dali też wodę i próbowali skontaktować się z jego rodziną.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Brutalność.

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

moon (gość)  •

Panie Różycki, rozpisałeś się pan na ćwierć strony, a to co istotne zawarłeś w dwóch ostatnich zdaniach. Jedynym, który może mieć wyrzuty sumienia jest pracownik lotniska błędnie informujący matkę P.Dziekańskiego. Przecież z nagranego filmu wynika że poszkodowany sam sprowokował interwencję policji. Myślę, że powinien Pan napisać jeszcze jeden artykuł na ten temat, jednak bardziej rzetelnie.

odpowiedzi (0)

skomentuj