Menu Region

Jan Urban dał legionistom taryfę ulgową

Jan Urban dał legionistom taryfę ulgową

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Sebastian Staszewski

Prześlij Drukuj
Po triumfie legionistów nad Dynamem Kijów (4:0) wczoraj trener Jan Urban przygotował dla podopiecznych lżejsze zajęcia. Piłkarze wicemistrza Polski skupili się głównie na grze z pierwszej piłki.

- Ten to ma zdrowie. A wyobraźcie sobie, ile on mógłby biegać kilka lat temu. Świetny gość - zachwycał się nad kondycją 32-latka Szul. Kiedy w pojedynku siatkonogi naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny w składzie: Miroslav Radović, Jakub Wawrzyniak i Roger Guerreiro kontra Inaki Astiz, Dickson Choto, Maciej Iwański - wzrok żurnalistów skupił się na przygotowanym przez trenera Magierę boisku.

Kiedy walczący o piłkę Choto przewrócił barierkę zastępującą siatkę, Jakub Wawrzyniak rzucił szyderczo: - Co za grubas. Prawie jak sumo. "Dixi" nie stracił jednak zimnej krwi i z charakterystycznym dla niego uśmiechem szybko skontrował: - Panowie spokojnie, siła przecież waży. Prawda Pance? Macedończyk skinieniem głowy potwierdził tezę afrykańskiego stopera.

Zabawnie było także, kiedy Inaki Astiz podczas serwowania trafił piłką w plecy Brazylijczyka. "Perejro" z lekkim poirytowaniem stwierdził: - Inaki, ty jesteś loco. Prawdziwy loco [loco, czyli wariat - red.]. Hiszpan jedynie się uśmiechnął, po czym za chwilę punktował dla swojej drużyny.

Bez wytchnienia ćwiczyli także bramkarze, którzy do pokonania mieli specjalny tor przeszkód przygotowany przez trenera Dowhania. Z kolegami nie ćwiczył natomiast Wojciech Skaba. 24-letni golkiper w trakcie wcześniejszych zajęć nabawił się niegroźnej kontuzji mięśnia i mimo że w poniedziałek wystąpił w sparingu z Dynamem, wczoraj otrzymał taryfę ulgową.

- Przynajmniej się nie zmęczę. Ale poważnie: wolałbym ćwiczyć, bo jak człowiek patrzy z boku, to aż krew zalewa - żalił się były piłkarz Odry. Trener Krzysztof Dowhań zalecił utalentowanemu bramkarzowi jedynie kilkuminutową przebieżkę, po czym zaprosił go do obserwowania treningu Kostiantyna Machnowskiego i Jana Muchy. "Muszkin", który kilka dni temu doznał kontuzji ręki w obu wtorkowych treningach, brał czynny udział i wiele wskazuje na to, że reprezentanta Słowacji zobaczymy już w środowym meczu z Young Boys Berno.

- Dziś Janek próbował łapać piłkę i z tego, co wiem, obyło się bez większych problemów. Na drugich zajęciach prezentował się na tyle pewnie, że jest duża szansa na jego występ przeciwko Szwajcarom - tłumaczył nam doktor Stanisław Machowski. - Jano pewnie zagra - potwierdził Dowhań.

Oprócz Skaby na mniejszych obrotach trenował też Bartłomiej Grzelak, który niemal od początku zgrupowania zmaga się z kontuzją. Wychowanek Orlenu Płock głównie biegał i korzystał z pomocy masażystów.

Podczas popołudniowych zajęć z treningu całkowicie zostali zwolnieni najmłodsi z legionistów: Adrian Paluchowski, Kamil Majkowski, Ariel Borysiuk oraz Maciej Rybus. - Oszczędzamy ich - przyznał drugi trener Jacek Magiera.

Gwiazdą wieczoru został Piotr Giza, który w jednej z gierek strzelił fenomenalną bramkę uderzeniem z przewrotki. "Gizmo" nagrodzony został salwą braw zarówno od kolegów z zespołu, jak i zebranych przy linii bocznej boiska przedstawicieli mediów. Z dobrej strony pokazali się także testowani pomocnicy z Zimbabwe. Widać, że z dnia na dzień zarówno Method Mwanjali jak i Clemens Matawu czują się coraz pewniej. Na treningu pozytywnie zaprezentował się szczególnie Matawu, który kilkakrotnie popisał się wyśmienitą techniką i opanowaniem piłki.

Dziś o 16 Legia rozegra czwarty towarzyski mecz, tym razem ze szwajcarskim Young Boys Berno.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się