Menu Region

Kity, a nie hity zimowego okna transferowego

Kity, a nie hity zimowego okna transferowego

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Do zamknięcia zimowego okna transferowego pozostał zaledwie tydzień, a hitu z udziałem polskiego piłkarza próżno czekać. Mamy raczej do czynienia z transferowymi kitami.
Jak inaczej bowiem nazwać transfery Jerzego Brzęczka do Polonii Bytom, Tomasza Hajty i Piotra Świerczewskiego do ŁKS, Łukasza Surmy do Lechii, Piotra Dziewickiego do Polonii Warszawa, Pawła Strąka do Górnika czy Bartosza Ślusarskiego do Cracovii?

Hitem zimy miał być transfer Sebastiana Przyrowskiego do Tottenhamu Hotspur. Szybko jednak okazało się, że przejście bramkarza Polonii Warszawa nie było wybuchem, lecz niewypałem. Wprawdzie "Przyroś" przebywał na testach w Londynie, ale nikt w Tottenhamie nie miał zamiaru go zatrudniać. Spursi zrobili jedynie grzeczność skautowi Bruinsowi Slotowi, który wysłaniem polonisty na testy na White Hart Line chciał uzasadnić swoją obecność w Polonii i przedłużyć na kolejne pół roku umowę z właścicielem klubu Józefem Wojciechowskim.


Szum zrobiono wokół zmiany klubu przez Artura Boruca. Miał przejść do Newcastle, Atletico Madryt czy Getafe. Nigdzie jednak z Celticu się nie ruszył i nie zamierza się ruszyć. Bo kto mu zapłaci więcej niż 40 tys. funtów tygodniowo, jakie dostaje w Glasgow? Do Hibernianu Edynburg trafił Grzegorz Szamotulski, ale nikim to nie wstrząsnęło, poza kilkoma sympatykami "Szamo".

Łukasz Załuska w Celticu to ten sam casus co Łukasz Garguła w Wiśle i Krzysztof Ostrowski w Legii. Hitami niewątpliwie będą, ale dopiero podczas letniego mercato.
Burzę śniegową, razem z lawiną, wywołała zmiana klubu przez Kubę Błaszczykowskiego. Liverpool ponoć miał zapłacić za Polaka Borussii najpierw 15, potem 10, aż wreszcie 8 mln euro. A w końcu nie zapłacił nic i Kuba został w Dortmundzie.

W Larisie został też Maciej Żurawski, którego niby bardzo chciała Wisła. Podobnie jak Jacek Krzynówek nie ruszył się z Wolfsburga, choć chętnie wzięłaby go Legia. Za "Żurawia" Wisła chciała oddać Marcina Baszczyńskiego i Marka Zieńczuka. Larisa taką transakcją nie była jednak zainteresowana. "Baszczu" ma szansę odejść do Atromitosu Ateny. Sęk w tym, że Wisła chce za niego 200 tys. euro, a Grecy gotowi są zapłacić tylko 60 tys. Z kolei obrońcą Olympiakosu Pireus Michałem Żewłakowem interesuje się Hannover 96.

Damian Gorawski już prawie dogadał się z Górnikiem, ale prawie robi wielką różnicę. Czyżby "Gora" nieoczekiwanie chciał się przepisać z tzw. listy kitów na listę prawdziwych hitów? Na dniach się to okaże.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się