Menu Region

Skra w lidze nie ma kłopotów

Skra w lidze nie ma kłopotów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Hochstim

Prześlij Drukuj
Z najlepszymi zespołami w Europie zdarzają im się porażki bez walki, ale na polską ligę są bardzo silni. Siatkarze PGE Skry Bełchatów potrzebowali wczoraj niespełna 80 minut, by odesłać do domu Resovię, czyli zespół, który ma pieniądze i ambicje zabrania Skrze mistrzowskiego tytułu.
Dla bełchatowian wczorajszy mecz był okazją do zrehabilitowania się po gładkiej porażce w Lidze Mistrzów z VfB Friedrichshafen. - Przegrana nikogo nie cieszy, ale krytyka, która na nas spadła, była przesadzona - mówił prezes bełchatowskiego klubu Konrad Piechocki.

Porażka w Niemczech była o tyle bolesna, że Skra spadła na trzecie miejsce w grupie i w 1/8 finału została dolosowana do eu-ropejskich potentatów. - Szkoda, że nie zauważa się tego, że awansowaliśmy z najsilniejszej w historii Ligi Mistrzów grupy i w sumie porażka w Niemczech nie miała konsekwencji - dodawał Piechocki.

Przeciwko Resovii swoją wartość chcieli udowodnić przede wszystkim Miguel Falasca i Dawid Murek, gracze ściągnięci przez sezonem, którzy słabo spisali się we Friedrichshafen. Falasce i Murkowi zarzuca się, że niezbyt często pokazują swo-je umiejętności.

- W naszej drużynie nie tylko twierdzimy, że wygrywamy i przegrywamy razem. Napraw-dę to hasło cały czas obowiązuje - mówi drugi trener mistrzów Polski Jacek Nawrocki. Rzeszowianie chcieli bardzo wygrać w Bełchatowie, bo do tej pory w historii meczów w najwyższej klasie rozgryw-kowej jeszcze nie udało im się zwyciężyć Skry. W ciągu pięciu sezonów wygrali tylko... dwa sety. Nic więc dziwnego, że faworytem byli mistrzowie Polski, którzy chcieli wykorzystać stratę punktu przez ZAK SA Kę-dzierzyn-Koźle w Warszawie i umocnić się na prowadzeniu w tabeli.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się