Wyścigi konne: Przedstawiciel TS chce głowy pani prezes PKWK...

    Wyścigi konne: Przedstawiciel TS chce głowy pani prezes PKWK jeszcze przed wyborami

    Wiktor Lubicz

    Polska

    Polska

    „Błędna i absolutnie niezrozumiała polityka personalna w Polskim Klubie Wyścigów Konnych” to pierwszy zarzut we wniosku o odwołanie prezesa PKWK.
    Wyścigi konne: Przedstawiciel TS chce głowy pani prezes PKWK jeszcze przed wyborami

    ©Grzegorz Jakubowski

    Pod wnioskiem podpisał się Tomasz Chalimoniuk jako przewodniczący oraz Michał Romanowski i Monika Słowik jako wiceprzewodniczący Rady PKWK. Główny wnioskodawca jest przedstawicielem Totalizatora Sportowego w radzie. Zgodnie z ustawą o wyścigach konnych, prezesa PKWK powołuje i odwołuje minister rolnictwa na wniosek rady, powoływanej również przez ministra.

    Chalimoniuk, który jako przewodniczący rady PKWK ogłasza porządek obrad, zadzwonił w poniedziałek 31 sierpnia do Agnieszki Marczak z informacją, że jest wniosek o jej odwołanie. Gdy Marczak zapytała, kto jest wnioskodawcą i poprosiła o przesłanie wniosku, Chalimoniuk odpowiedział, że nie może ujawnić wnioskodawcy, gdyż jeszcze nie napisał uzasadnienia.

    Porządek obrad został ogłoszony już w kilka godzin po tej telefonicznej rozmowie, 31 sierpnia, z punktem: „Ocena pracy prezesa PKWK i głosowanie nad wnioskiem o odwołanie”. Ale wniosek nie został dołączony do porządku sesji. Chalimoniuk rozesłał ten wniosek członkom rady dopiero w czwartek, 10 września, z wsteczną datą 31 sierpnia. Regulamin rady, uzgodniony z ministrem rolnictwa, który sprawuje nadzór nad PKWK, mówi, że wnioski personalne powinny zostać ogłoszone na 7 dni przed sesją rady.

    Przewodniczący zwrócił się do rady nie tylko o odwołanie Marczak, ale również o złożenie do ministra tego wniosku bez wyboru nowego prezesa. Jeśli Marczak przegra głosowanie, minister może wyznaczyć prezesa pełniącego obowiązki lub poczeka aż rada wskaże następcę.

    Chalimoniuk z podczepioną dwójką uzasadnił wniosek o odwołanie w jedenastu hasłowych punktach. Punkt 1 brzmi: „Prowadzenie błędnej i absolutnie niezrozumiałej polityki personalne w PKWK”. Marczak, która została powołana na 4-letnią kadencję w grudniu 2014 w pół roku po wygraniu konkursu ogłoszonego przez radę, pożegnała się z byłym prezesem Feliksem Klimczakiem, szefem biura PKWK Waldemarem Flisińskim oraz szefem selekcji Pawłem Gocłowskim, którzy we trójkę rządzili polskim wyścigami od 2006 r.
    Pretekstem do akcji przeciwko Marczak było pismo do przewodniczącego rady nadzorczej Totalizatora Sportowego z 7 sierpnia, wzywające władze TS do zapewnienia normalnej współpracy z Włodzimierzem Bąkowskim, dyrektorem oddziału wyścigi konne. Bąkowski sprawiał wrażenie obrażonego na PKWK, po tym, jak Marczak sprawiała kłopoty przy przekształceniu oddziału w spółkę, na co potrzebna jest zgoda prezesa PKWK na podstawie umowy dzierżawy PKWK/ TS. Zarząd TS z prezesem Wojciechem Szpilem odstąpił o tego zamiaru po wygranych wyborach prezydenckich przez PiS.

    Spółka jest potrzebna, żeby, mówiąc w skrócie, opróżnić „przedmiot dzierżawy II”, jak nazwano w umowie tor treningowy i stajnie wyścigowe.

    Marczak wygrała wybory na prezesa nieznaczną większością głosów, a jej głównym rywalem był Romanowski junior. Stary Romanowski chciał przejąć zespół torów od Agencji Własności Rolnej przed utworzeniem Polskiego Klubu Wyścigów Konnych. Później kupił od tej agencji dużą stadninę Strzegom i doprowadził do jej upadku.

    „W odpowiedzi na przesłane pytanie, informuję, że Tomasz Chalimoniuk nie jest pracownikiem Totalizatora Sportowego, był jedynie rekomendowany przez TS do rady PKWK. Zarząd TS, a tym bardziej żaden z jej członków, nie ingeruje w decyzje podejmowane przez Chalimoniuka. Podejmuje on decyzje samodzielnie i zgodnie ze swoją wizją dobra wyścigów konnych” – napisał rzecznik TS, Sylwester Puczen.

    Chalimoniuk był przez wiele prezesem spółki Totolotek, gdzie udziały posiadał Grzegorz Sołtysiński, członek zarządu TS. Obecnie prowadzi własną firmę teleinformatyczną.

    Głosowanie nad wnioskiem odbyło się 16 września w bibliotece PKWK. Za wnioskiem o odwołanie głosowało 13 radnych, przeciwko 11, na 24. O wyniku rozstrzygnął głos Jerzego Budnego, byłego prezesa PKWK.

    Podczas ostatniego weekendu na torze wyścigów konnych w Warszawie w Nagrodzie Zenda dla dwulatków Bronislav (4/1) zaatakował na prostej klacz Choupette i wygrał w świetnym jak na dwulatka i stan toru czasie 1:11.8, ćwiartki 14.2-29.2-28.4 (na bieżni 3.4) i wczesnojesiennej pogodzie. Właściciele z Finisz.pl kupili go na wrześniowej aukcji Tattersalls w Irlandii za 3.5 tys. euro. Przed forkentrem zrzucił on amazonkę Joannę Wyrzyk i uciekł, a kiedy został ponowie osiodłany wsiadł na niego Tomasz Lukaszek.
    W sobotę i niedzielę nikt nie trafił pięciu zwycięzców od trzeciej gonitwy kwinty, a Traf już ogłosił, że gwarantowana pula kwinty w najbliższa sobotę wynosi 100 tys. zł. Program gonitw jest na stronie Torsluzewiec.pl.

    5-letnia francuska klacz Treve potwierdziła status faworytki w Prix de l’Arc de Triomphe, wygrywając na Longchamp w niedzielę Prix Vermeille na bardzo miękkiej bieżni. Firmy bukmacherskie obniżyły jej kurs nawet poniżej 50 do 50. Prix Niel wygrał tego samego dnia derbista francuski New Bay i jest drugim faworytem z kursem 4 do 1. W irlandzkim Champion Stakes zwyciężył derbista angielski Golden Horn i jest trzecim faworytem 7 do 1.

    W angielskim St. Leger stewardzi podjęli bardzo kontrowersyjną decyzję, odbierając zwycięstwo klaczy Simple Verse (8 do1), która w zawziętej walce pokonała o szyję Bondi Beach (2 do 1). Jej katarscy właściciele zapowiedzieli odwołanie.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo